Ksenofob nie mógłby ze mną pracować.

Do napisania tej notki zainspirowała mnie wymiana argumentów między moimi kolegami podczas wczorajszej zmiany w pracy. Koleżanka poprosiła ich o aktualizację iPhone’a, bo sama nie dawała sobie z tym rady. Panowie zaczęli się wpierw zastanawiać, potem przekrzykiwać po angielsku, przy czym zahaczyli o tylko jeden wątek wspólny – że telefon może zostać uszkodzony, jak się go zostawi tak, jak jest. Na iPhone’ach się nie znam, także zostawmy ten temat.

Chodzi mi bardziej o to, że czułam się fantastycznie, mogąc ich obserwować podczas sprzeczki. Polaka i Tunezyjczyka. W tle grzecznie pracował sobie nasz nowy kolega z Indii, a w sali obok mój znajomy Macedończyk siłował się z komputerem, bo ten nie chciał działać.

Uwielbiam pracować z cudzoziemcami. Co poradzę 🙂

 Ten wpis zawiera małą ilość miłości do Żydów. 😉 Czytaj dalej

Reklamy