Bycie częścią większej całości – Blogowigilia 2014

Kilka dni temu miałam przyjemność być uczestnikiem wydarzenia, które momentalnie zostało nazwane Blog Forum Warszawa (ze względu na zgromadzenie tak dużej liczby blogerów w jednym miejscu). Mowa o Wigilii Blogerów vel Blogowigilii, spotkania blogerów i youtuberów z całej Polski.

Wydarzenie można podsumować w następujący sposób – dużo śmiechu, radości, przyjaźni, alkoholu, dobrego jedzenia oraz nowych znajomości.

W przeciwieństwie do dużej liczby współbiesiadników nie mam dużo zdjęć, ale te, na któych jestem, są naprawdę warte uwagi. Jak chociażby poniższe:

15921_922821241061705_3922346697059815462_n
Wreszcie miałam odwagę podejść do Tomka i powiedzieć
‚Hej, jestem narzeczoną Prószyńskiego’ 😉
Czytaj dalej

Ksenofob nie mógłby ze mną pracować.

Do napisania tej notki zainspirowała mnie wymiana argumentów między moimi kolegami podczas wczorajszej zmiany w pracy. Koleżanka poprosiła ich o aktualizację iPhone’a, bo sama nie dawała sobie z tym rady. Panowie zaczęli się wpierw zastanawiać, potem przekrzykiwać po angielsku, przy czym zahaczyli o tylko jeden wątek wspólny – że telefon może zostać uszkodzony, jak się go zostawi tak, jak jest. Na iPhone’ach się nie znam, także zostawmy ten temat.

Chodzi mi bardziej o to, że czułam się fantastycznie, mogąc ich obserwować podczas sprzeczki. Polaka i Tunezyjczyka. W tle grzecznie pracował sobie nasz nowy kolega z Indii, a w sali obok mój znajomy Macedończyk siłował się z komputerem, bo ten nie chciał działać.

Uwielbiam pracować z cudzoziemcami. Co poradzę 🙂

 Ten wpis zawiera małą ilość miłości do Żydów. 😉 Czytaj dalej

Przygotowania do ślubu cz.3 – bo zamęście trzeba obgadać.

Kochani, ostatnio przygotowania do ślubu nabrały tempa. Wiemy już sporo o możliwej lokalizacji obiadu rodzinnego, zaczęłam też rozglądać się za rzeczami odnośnie mojego wyglądu i ogólnie oprawy graficznej całego tego przedsięwzięcia (zaproszenia, fryzjer, makijażystka, etc.). Rozkminy trwają, mamy z Kubą burzę mózgów, czasami aż czacha mi dymi od rozmyślania nad tym wszystkim.

Odkryłam jednak rzecz genialną, która do tej pory mi umykała.

Ślub, obiad rodzinny i imprezę dla znajomych najlepiej obgadać. A z kim? Z przyjaciółmi i rodziną!

Nawet, jak niektóre wątki kończą się tak:

Uwielbiam ten gif xD Czytaj dalej

True to the End… Czy ja wiem? – o ostatnim sezonie „True Blood”

Wpisy urlopowe pojawią się na Czechożydku, ponieważ bardziej pasują tematycznie tam, niż tutaj. Nie martwcie się, będą niedługo (jak tylko ogarnę chaos związany z pisaniem prac).

Dzisiaj chcę z Wami podyskutować – tak, podyskutować – o ostatnim sezonie True Blood. Wczoraj miałam okazję nadrobić dwa ostatnie odcinki i do tej pory nie wiem, co mam o tym myśleć.

Nie zwlekając… Zakończenie Czystej Krwi – chała czy nie?

Wpis zawiera spoilery!

 Uwielbiam plakaty i wszelkie promocyjne materiały dotyczące tego serialu ❤ Czytaj dalej

Pizza dla zuchwałych – gotuj z Cathrynkiem edycja pierwsza

Mam urlop. Zajmuję się wszystkim, co popadnie poza gadaniem o pracy. Robiąc wolne od call center dałam sobie też spokój z opowiadaniem anegdot, ile w końcu można słuchać o pasażerach i ich wymyślnych problemach.

Odpadł nam wyjazd do znajomej, także do poniedziałku (a konkretnie do piątej rano, bo o szóstej mam Polski Bus – Poznaniu, nadciągam!!!) jestem w domu. Wpadliśmy z Kubą w szał sprzątania, dzisiaj ogarnęliśmy łazienkę. Boże, co tam się działo… Nieważne, nie o tym miało być.

Bo mi się zachciało pizzy w ramach obiadu. Takiej domowej, jaką żeśmy piekli ze znajomymi w liceum. Wiecie, zagniatanie ciasta, sos z ketchupu i takie tam. To co, wygooglaliśmy z Kubą przepis, zrobiliśmy zakupy i podzieliliśmy obowiązkami.

Przed Wami przepis, jak robić pizzę w warunkach ekstremalnych (czyli jak się przy okazji sprząta)!


Połowa pizzy. Bo druga zjedzona. ^^ Czytaj dalej

Moje skojarzenia z Powstaniem Warszawskim.

Moje skojarzenia z Powstaniem Warszawskim.

Niektórzy z Was pewnie pamiętają mój wpis sprzed roku, gdzie pisałam o tym, jak bardzo zazdroszczę innym ojców. Tego, co mogą robić ze swoim tatą. W tym miejscu chcę opowiedzieć Wam o chwili, gdy zapomniałam o zazdrości i dzieliłam chwilę z ojcem. Czytaj dalej

Dzień po cudzym ślubie. :)

No i się odbyło. Ślub Agi i Krzyśka.

W lodówce stoi kawałek tortu i sernika, uprana sukienka wisi na suszarce. Ja popijam Fervex i stukam w klawiaturę, Kuba gra na konsoli. Pełen chillout.

Cóż, trzeba odsapnąć chwilę po całym dniu pełnym wrażeń, nie?

Zwłaszcza, że po złapaniu opaski panny młodej wrzasnęłam na całą salę

Wychodzę za mąż w przyszłym roku!!!

Dopiero po chwili dotarła do mnie powaga sytuacji…

Sto lat młodej parze!!! Czytaj dalej