Chcesz się nauczyć języka? Kombinuj!

W ramach oczekiwania na pralkomajstra z naprawionym bębnem do pralki oddawałam się przez chwilę błogiemu lenistwu, siedząc na fejsie i wyłapując ciekawe artykuły do poczytania przy kawie. Nie spodziewałam się, że znajdę materiał, który mnie zainspiruje do napisania dzisiejszego wpisu.

W pewnej brazylijskiej szkole językowej ktoś mądry wpadł na pomysł, by uczestnicy kursów języka angielskiego mieli konwersacje z amerykańskimi emerytami z domu spokojnej starości. Wynikło to z prostego zestawienia – studenci potrzebują native speakerów do konwersacji, a starsi ludzie chcą z kolei po prostu porozmawiać. Czemu by tego nie wykorzystać?

Pełen artykuł wraz z filmikiem możecie znaleźć tutaj.

Już od dawna planowałam napisać, w jaki sposób sama nauczyłam się angielskiego i czeskiego (bądź też douczałam się w wolnym czasie). Teraz jest idealna okazja! 🙂


GT przydaje się do zrozumienia, o co mniej więcej w danym tekście chodzi.
Ale nie nauczysz się z tym języka.
Zapomnij.
Czytaj dalej

Ciocia Żyd odpowiada (edycja siódma)

Zbliża się sesja. Nic mi się nie chce. Mam do napisania kilka prac semestralnych, do których nie umiem się zabrać, zbieranie materiałów mi nie idzie… Na szczęście mam mało egzaminów, także powinnam się ogarnąć w terminie. ^^

Pogadajmy dzisiaj o czymś wesołym. 🙂 Dawno nie było pytań do cioci Żyda…

Zaczynamy.

Pytanie nr 1: poprosze piosenke maj little pony gannon style

Eee, to jest lepsze xD Trzymaj!

Pytanie nr 2: zyd xd

Naprawdę nie wiem, co autor miał na myśli. xD (w sumie te kilka znaków może z łatwością opisać moją osobę…)

Pytanie nr 3: jak uzyskać kolor bordu z koloru malinowego

Szampon koloryzujący Palette do 24 myć włosów w kolorze bordo. 😛 Czytaj dalej

Odkrycia roku 2013 – najlepsze anime.

Ubiegłoroczne ferie zimowe były czasem odprężania się przy różnych anime. Potem już nie zdarzyły mi się takie maratony…

Ostatnia notka w ramach Odkryć roku 2013 będzie właśnie o tych anime, którymi udało mi się zachwycić, bo się czymś wyróżniały na tle innych japońskich produkcji. Ta notka będzie też pewnie swoistym pożegnaniem z pewnym etapem w moim życiu, ponieważ od wielu miesięcy nie mam ani czasu, ani większej chęci zarówno na mangi, jak i anime. Nie to, co kiedyś, gdy tłukło się dwie, trzy serie tygodniowo…

Niemniej jednak poniższe tytuły warto zobaczyć i zaraz się przekonacie, dlaczego.

1. Sword Art Online

Czytaj dalej

Ciocia Żyd odpowiada (edycja czwarta)

Troszkę zaniedbuję NSh… Obiecałam Wam i sobie, że nie będę tego robić, a tu życie płata mi psikusa i nawet się nie obejrzę, jak minie sporo czasu bez nowego wpisu.

By dać sobie mentalnego kopa na rozpęd, odpowiem na kolejną porcję pytań. Pisownia oryginalna, a hasła jeszcze ciekawsze (wg mnie xD). Dochodzę do wniosku, że ludzie z Internetu robią się coraz głupsi oraz że mój cykl zaczyna przypominać Zapytaj Beczkę. Gwoli ścisłości, zaczęłam pisać Ciocia Żyd odpowiada przed poznaniem Zapytaj Beczkę 😉 Jedziemy!

Pytanie nr 1po co ludzie chodzą do teatru

Po latach dochodzę do wniosku, że powód jest następujący: ludzie zwyczajnie chcą patrzeć na to, jak ktoś się poci, by zarobić na chleb.

Pytanie nr 2szolem alejchem tekst książki pt. marienbad

Dlatego ludzie szukają tekstu, ponieważ TEJ KSIĄŻKI NIGDZIE NIE MA. Tzn. jest w Bibliotece Narodowej, gdzie czytałam ją na raty, bo była mi potrzebna na zajęcia z literatury jidysz. Boli mnie to, że Dzieje Tewji Mleczarza mają miliard wydań, a Marienbad jest praktycznie nie do zdobycia (na Allegro chodzi za bajońskie sumy). Może ktoś się zreflektuje, zwłaszcza, że w Marienbad jest teraz w repertuarze Teatru Żydowskiego w Warszawie. Czytaj dalej

EZkon jako poprawiacz humoru.

Wczoraj, po raz pierwszy od kilku lat, pojechałam na konwent. Przez kilka dni miałam beznadziejny humor (ostatnimi czasy czuję się jak ta przysłowiowa flaga na wietrze, chociaż nie zmieniam poglądów czy zainteresowań, a jedynie się wkurzam co jakiś czas), średnio mi się chciało jechać, ale okazało się, że decyzja na danie samej sobie kopa na rozpęd i wybranie się do stolicy była świetna.

Na wstępie pozdrawiam Mizuyashi, dzięki której znalazłam się na konwencie :*

Byłam już na chyba dziesięciu konwentach. W liceum dość często się jeździło. Na studiach byłam tylko raz (na Wanekonie vel Pierdolnikonie), potem jakoś nikt nie miał czasu ani chęci, by ze mną gdzieś jechać, sama z czasem straciłam chęć, zajęłam się innymi sprawami… Manga i anime nie stanowią już ważnego punktu na mojej liście ze sposobami douczania się i spędzania czasu wolnego, nie poświęcam tej tematyce tak wiele czasu, jak kiedyś. Czasem jednak obejrzę sobie jakieś anime, od święta przeczytam mangę, w razie czego da się ze mną na te tematy pogadać. Czytaj dalej

Chała tygodnia – „Prétear”.

Od jakiegoś czasu praktycznie nie oglądam anime. Czuję, że się wypaliłam pod tym względem. Smutno mi z tego powodu. Czasem mam na coś chęć, ale zawsze znajdzie się coś innego do zrobienia i nic mi nie wychodzi z seansu. Aż się łezka w oku kręci, kiedy przypomnę sobie pierwszy rok studiów – zaraz po zajęciach gnało się do domu i oglądało jakąś serię do późnej nocy. Może kiedyś wrócę nie tyle do regularnego śledzenia nowości, co po prostu zdarzy mi się usiąść i coś obczaić. Czytaj dalej

Chała tygodnia – Józef Piłsudski jako mangowa laska…

Okej, studenckie wolne się już powolutku kończy, czas zabrać się za uczciwą robotę. Powracają Chały tygodnia* 🙂
Pierwszą Chałą w tym roku zostanie dzieło dwóch Japończyków, którzy postanowili napisać książkę o 70 różnych dyktatorach, przy okazji do każdej sylwetki dodając rysunek danej osoby w wersji… moe. Wyobraźcie sobie przerobienie znanych postaci na słodkie dziewczynki.
Pierwszy artykuł o tym dziwacznym albumie znalazłam na Pudelku (tutaj). Z początku nie chciało mi się w to wierzyć, ale przypomniałam sobie o istnieniu bardzo ciekawego zjawiska, jakim jest Axis Powers Hetalia i utwierdziłam się w przekonaniu, że Japończycy są dziwni. Czytaj dalej