Ksenofob nie mógłby ze mną pracować.

Do napisania tej notki zainspirowała mnie wymiana argumentów między moimi kolegami podczas wczorajszej zmiany w pracy. Koleżanka poprosiła ich o aktualizację iPhone’a, bo sama nie dawała sobie z tym rady. Panowie zaczęli się wpierw zastanawiać, potem przekrzykiwać po angielsku, przy czym zahaczyli o tylko jeden wątek wspólny – że telefon może zostać uszkodzony, jak się go zostawi tak, jak jest. Na iPhone’ach się nie znam, także zostawmy ten temat.

Chodzi mi bardziej o to, że czułam się fantastycznie, mogąc ich obserwować podczas sprzeczki. Polaka i Tunezyjczyka. W tle grzecznie pracował sobie nasz nowy kolega z Indii, a w sali obok mój znajomy Macedończyk siłował się z komputerem, bo ten nie chciał działać.

Uwielbiam pracować z cudzoziemcami. Co poradzę 🙂

 Ten wpis zawiera małą ilość miłości do Żydów. 😉 Czytaj dalej

Reklamy

Przygotowania do ślubu cz.3 – bo zamęście trzeba obgadać.

Kochani, ostatnio przygotowania do ślubu nabrały tempa. Wiemy już sporo o możliwej lokalizacji obiadu rodzinnego, zaczęłam też rozglądać się za rzeczami odnośnie mojego wyglądu i ogólnie oprawy graficznej całego tego przedsięwzięcia (zaproszenia, fryzjer, makijażystka, etc.). Rozkminy trwają, mamy z Kubą burzę mózgów, czasami aż czacha mi dymi od rozmyślania nad tym wszystkim.

Odkryłam jednak rzecz genialną, która do tej pory mi umykała.

Ślub, obiad rodzinny i imprezę dla znajomych najlepiej obgadać. A z kim? Z przyjaciółmi i rodziną!

Nawet, jak niektóre wątki kończą się tak:

Uwielbiam ten gif xD Czytaj dalej