Chcesz się nauczyć języka? Kombinuj!

W ramach oczekiwania na pralkomajstra z naprawionym bębnem do pralki oddawałam się przez chwilę błogiemu lenistwu, siedząc na fejsie i wyłapując ciekawe artykuły do poczytania przy kawie. Nie spodziewałam się, że znajdę materiał, który mnie zainspiruje do napisania dzisiejszego wpisu.

W pewnej brazylijskiej szkole językowej ktoś mądry wpadł na pomysł, by uczestnicy kursów języka angielskiego mieli konwersacje z amerykańskimi emerytami z domu spokojnej starości. Wynikło to z prostego zestawienia – studenci potrzebują native speakerów do konwersacji, a starsi ludzie chcą z kolei po prostu porozmawiać. Czemu by tego nie wykorzystać?

Pełen artykuł wraz z filmikiem możecie znaleźć tutaj.

Już od dawna planowałam napisać, w jaki sposób sama nauczyłam się angielskiego i czeskiego (bądź też douczałam się w wolnym czasie). Teraz jest idealna okazja! 🙂


GT przydaje się do zrozumienia, o co mniej więcej w danym tekście chodzi.
Ale nie nauczysz się z tym języka.
Zapomnij.

Swoją przygodę z nauką języków obcych zaczęłam dość późno, bo w czwartej klasie podstawówki. Czemu według mnie to późno? Jakoś tak podświadomie czułam, że coś jest nie tak z programem nauczania i czegoś mi brakowało w klasach 1-3… Chociaż z drugiej strony dobrze, że ta nauka przyszła w czwartej klasie, ponieważ żeby zrozumieć gramatykę obcego języka, dobrze jest znać gramatykę własnego, prawda? A taka porządna nauka polskiej gramatyki w moim przypadku zaczęła się, gdy miałam dziesięć lat.

Uczyłam się wtedy angielskiego i rosyjskiego – z tego pierwszego nie pamiętam nic, natomiast na rosyjskim chłonęłam wszystko, co się do mnie mówiło i chyba dzięki temu do tej pory pamiętam cyrylicę i umiem sklecić kilka zdań*. A uczyłam się tylko rok! Trochę teraz żałuję – po przeprowadzce przeniosłam się do szkoły, gdzie przez pięć lat (czyli do końca gimnazjum) miałam rozszerzony francuski. Z perspektywy czasu doszłam do wniosku, że nigdy nie miałam serca do tego języka, ale uczyłam się na tyle dobrze, by mieć piątki. Teraz nie pamiętam praktycznie nic (mój francuski jest również kilkuzdaniowy).

Największy hardcore mojego życia przyszedł w liceum – trafiłam do klasy z rozszerzonym angielskim, znając ten język na poziomie „niecałe A2”. Cóż, uparłam się, by iść do konkretnej klasy w konkretnym liceum, to miałam… Na szczęście uczyły mnie naprawdę dobre anglistki, dzięki którym (ku swojemu wielkiemu zdumieniu) zdałam maturę pisemną na czwórkę, a ustną na niecałą piątkę (19/20). Po drodze miałam lekcje hiszpańskiego, ale do tego języka tym bardziej nie miałam serca, więc nawet nie jest na poziomie kilkuzdaniowym.

Zapytacie pewnie, skąd u mnie teraz znajomość angielskiego i czeskiego na poziomie pozwalającym pracować w call center? Ano stąd, że odkryłam całkiem przyjemne sposby uczenia się języków. Oto moje rady dla Was:

1. Oglądaj seriale/filmy/anime/whatever z angielskimi bądź innymi napisami

W czasach, kiedy tłukłam kilkanaście serii anime miesięcznie, często nie miałam dostępu do polskich napisów. Za to angielskie (bądź hardsuby, czyli odcinki z wbudowanymi napisami, bądź softsuby z napisami w pliku .txt) były na wyciągnięcie ręki. Chcąc nie chcąc, oglądałam po angielsku.

NAWET NIE WIECIE, JAK WIELE MI TO DAŁO. Obok playera z anime miałam odpalony słownik multimedialny, gdzieś na biurku walał się papierowy i można było oglądać. Przez 1,5 roku takich seansów moja znajomość angielskiego ewoluowała tak, że na zajęciach B1 byłam jedną z lepszych osób w grupie. A przy okazji osłuchałam się z japońskim, który znam teraz na poziomie kilkuzdaniowym.

2. Jak już się naoglądasz anime/seriali, przerzuć się na filmy anglojęzyczne z angielskimi napisami

Mój angielski jest zbliżony do American English, co stanowi wielką bolączkę w przypadku rozmów z Brytyjczykami. Ja ich po prostu nie rozumiem… Tekst pisany jak Cię proszę, mówiony – masakra. Dlatego polecam mieszane seanse – coś brytyjskiego z czymś amerykańskim. Osłuchacie się z wymową.

3. Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj

Tak gadam o tym angielskim, a o czeskim nic. W przypadku tego języka wiele dało mi czytanie – książki dla dzieci były moimi przyjaciółmi. W ogóle polecam lekturę i czeskich, i angielskich książek dla dzieci: nie dość, że się pouczysz języka, to jeszcze nadrobisz zaległości z dzieciństwa.

Polecam też wszelkie artykuły (Wikipedia świetnie się nadaje, bo czasem można pobawić się w korektora i sprawdzać, czy nie ma gdzieś angielskich literówek ^^), nawet o pierdółkach w Internecie. Wszystko jest dobre! O ile nie jest napisane jakimś pokemońskim. 😉

4. Rozmawiaj ze znajomymi o językach

W językach też, ale czasem naprawdę dużo dają rozmowy o budowie, słownictwie, ciekawostkach. Ile razy toczyłam ze znajomymi ciekawe dyskusje na zasadzie „Bo w czeskim jest to, w słowackim to, a węgierski jest bez sensu**”.

5. Znajdź sobie hobby, o którym sporo napisano w języku innym niż polski

O Żydach pisało się, pisze i będzie pisało dużo. Po polsku też, oczywiście, ale czasami anglojęzyczne źródła zawierają więcej szczegółów, dlatego przy różnych researchach pogłębiałam przy okazji znajomość słownictwa.

6. Szukaj okazji do pogadania w języku, którego się uczysz

Przeprowadzka do Warszawy dała mi miliard możliwości pod tym względem. Nigdy nie wiesz, czy jakiś zabłąkany turysta nie zapyta Cię o drogę. I tak najlepsza była sytuacja, gdy poszłam sobie na wystawę czasową do Muzeum Historii Żydów Polskich i spotkałam tam Czecha. 🙂

7. Czysty hardcore – znajdź pracę w call center

Kolega z pracy kiedyś mi powiedział, że nasza fucha jest pod tym względem fajna, że masz konwersacje, za które Tobie ktoś płaci, a nie Ty komuś.

***

No dobra, powiecie, a co z pomocami naukowymi?

Nad samouczkami zawsze zasypiałam. Dla mnie najlepszą metodą uczenia się języka są ćwiczenia z lektorem bądź wszystkie aktywności wymienione powyżej. Do tego przydają się słowniki (papierowe i elektroniczne), gramatyki (polecam Gramatykę języka angielskiego na wesoło, która ratowała mi życie w okolicach matury) i książki o samym języku pisane w ramach popularyzacji jakiejś kultury.

Z Google Translate korzystam, nie zaprzeczę. Ale tylko w przypadku, gdy szukam znaczenia pojedynczych słówek. Do całych zdań GT się nie nadaje, niestety. Chyba, że chcesz tylko zrozumieć, o co w zdaniu chodzi (czasami wrzucam jakieś pytania od klientów pisane po rumuńsku do translatora), ale z tym też mogą być niezłe jaja.

Do nauki czeskiego polecam m.in. Příručkę (ile razy to uratowało życie początkującym bohemistom…) oraz Slovník.cz – to ostatnie jest słownikiem wielojęzycznym, także można sobie coś potłumaczyć np. z czeskiego na angielski.

Na chwilę obecną chodzę na dwa lektoraty – z czeskiego oraz bułgarskiego. Nie powiem, mam roblemy z tym drugim, ale to prędzej przez to, że w pierwszym semestrze opuściłam sporo zajęć z powodu pracy. Fajnie by było pouczyć się hebrajskiego…

I z tym Was zostawiam. Jutro (mam nadzieję) będę miała okazję pogadać po czesku, jedziemy z samego rana do Cieszyna 🙂

Wasza rozentuzjazmowana

Cathryn

* w pracy jakiś czas temu dzwoniłam do Rosjanki, która jako język kontaktowy miała ustawiony angielski. Odebrała chyba jej matka, która ni chusteczki nie rozumiała, co do niej mówię. Przestawiłam się na ten swój kilkuzdaniowy rosyjski, cierpiąc katusze, gdy się nie mogłyśmy dogadać (za to reszta sali miała wielką uciechę z moich zmagań), ale chyba sobie poradziłyśmy, bo odesłałam ją do rosyjskojęzycznego call center.

** nie, ja tylko żartuję… To przecież język ugrofiński, trudno, by był podobny do czegoś słowiańskiego…

Reklamy

One thought on “Chcesz się nauczyć języka? Kombinuj!

  1. Ostatnio na polskim rynku pojawił się nowy kurs i który według mnie bije na głowę wszystkie inne metody.Cały kurs składa się z interaktywnych filmów z lektorem.Kurs jest aktualnie hitem w Stanach Zjednoczonych i wiele osób uczy się tą metodą.Na stronie trzeba się zarejestrować i wykupić kurs Interation,bardzo łatwo przysfaja się frazy,polecam,uczę się 2-gi miesiąć z ogromnymi rezultatami.
    Stronka : http://topenglishcourse.pl/
    ja uczyłem się z http://topenglishcourse.pl/ i naprawdę pomogło

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s