Cathrynkowy przegląd filmów o tematyce LGBT cz.1

Jak tam po długim weekendzie? U mnie minął on pracowicie, sześć dni z rzędu byłam w pracy. Od razu mówię, że to był mój własny wybór – hajs się zawsze przyda (zwłaszcza, że zepsuła się nam pralka…), a pogoda i tak była beznadziejna. Będę się urlopować w ten weekend: razem z Kubą odwiedzimy Cieszyn. Tylko przekroczę granicę i nie ma mnie cały dzień… 🙂

***

Jakiś czas temu w tym wpisie obiecałam Wam notkę o filmach LGBT. Kiedy wreszcie przyszedł czas i chęć na stworzenie takiego tekstu, okazało się, że mam za dużo materiału… Z jednej strony bardzo dobrze, że obejrzałam aż tyle filmów, jest w czym przebierać, natomiast ogrom tytułów sprawia, że muszę to jakoś uporządkować. Inaczej wyjdzie wpis długości mojej pracy licencjackiej.

Dzisiaj przedstawię Wam subiektywny przegląd produkcji o tematyce gejowskiej (lesbijskie zostawmy na inną okazję). Wszystkie tytuły łączy jedno – wątek miłości między mężczyznami. I to już w zupełności wystarczy, by się im przyjrzeć 😉


Research do notki skończył się na znalezieniu nowego filmu – opis w bonusie 😉

1. Tajemnica Brokeback Mountain

Mój absolutny numer jeden (kolejność pozostałych filmów jest zupełnie przypadkowa). Obejrzałam go jakoś niedługo po premierze (czyli dziecięciem będąc), potem przeczytałam opowiadanie Annie Proulx. Tajemnica Brokeback Mountain to jeden z nielicznych filmów, który wg mnie jest lepszy od książki – Ang Lee rozwinął opowieść Proulx, dodał więcej emocji i naprawdę piękne plenery.

Poza tym między bohaterami jest chemia. Czuć ją.

Przypomniały mi się wszystkie przejawy hejtu wobec Heatha Ledgera tuż przed premierą Mrocznego rycerzaale jak to, gej z Brokeback Mountain ma zagrać Jokera?! No bez jaj!!! i tak dalej. Ja z kolei twierdziłam, że sztuką jest zagrać idiotę czy homoseksualistę i skoro Ledgerowi udało się to drugie, to z Jokerem też sobie poradzi. Efekt znamy.

2. Całkowite zaćmienie

Uuuu, to jest film mojej młodości. Obejrzałam to tylko dla wątku gejowskiego, nie wiedząc, kim byli Rimbaud i Verlaine (później nadrobiłam braki w wykształceniu). Pamiętam, że gra Dicaprio zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie, chociaż nie lubiłam tego aktora. Sympatia przyszła dopiero przy Co gryzie Gilberta Grape’a… Całkowite zaćmienie polecam, jak większość filmów Holland, które widziałam. 😉

3. Oczy szeroko otwarte

Gdyby nie Tajemnica Brokeback Mountain, Oczy szeroko otwarte zajmowałyby zaszczytne pierwsze miejsce w moim przesyconym yaoi serduszku. Nie dość, że jest to film o gejach, to jeszcze o Żydach! ^^

Oczy szeroko otwarte to historia dwóch ortodoksyjnych Żydów – ojca rodziny oraz studenta jesziwy, którzy nawiązują romans. Łatwo się domyślić, że taka miłość w ich świecie nie ma prawa przetrwać. Ucieczka również nie wchodzi w grę, ponieważ bohaterowie nie znają innego świata poza swoją społecznością.

Film podoba mi się ze względu na swoją autentyczność, brak niepotrzebnych wzruszeń i pokazanie, co może spotkać człowieka za wychylenie się ze swojego otoczenia.

4. Tabu

Obejrzałam Tabu dawno temu (dziecięciem będąc), ponieważ byłam ciekawa, jak Japończycy podchodzą do tematu homoseksualizmu z filmach (jakieś pojęcie o anime już miałam). Wtedy mi się podobało, nie wiem, co powiedziałabym teraz po ponownym seansie.

5. Płynące wieżowce

Film ten zainspirował mnie do stworzenia dzisiejszego wpisu już samym faktem, że istnieje. Od momentu, gdy zaczęto wyświetlać Płynące wieżowce w kinach chciałam się na to wybrać, porozpływać z zachwytu, a potem wyrzucić z siebie radość pod postacią notki. Niestety, seans sprawił, że przez pół filmu miałam zupełnie inną minę niż rozanielona.

Ten film jest bez sensu. Tak mniej więcej połowa fabuły jest do wycięcia lub przerobienia. Płynące wieżowce jadą na stereotypach i czasem debilizmie głównych bohaterów. Okej, wątek gejowski nie jest tak źle napisany, ale jeden z chłopaków otwarcie zdradzał swoją dziewczynę (nawet przy niej), co jest dla mnie przykładem skrajnego kretynizmu. Rozumiem bycie zakochanym, ale sorry, jak wielkim głupkiem trzeba być, by się obściskiwać z kochankiem na oczach swojej partnerki?

Jedyne, co mi się podobało, to zdjęcia i gra aktorska kilku osób. Spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego, tymczasem… Boże, przeżywam ten film do tej pory. Zwłaszcza zakończenie…

Jeśli ktoś się nie zgadza z moją opinią, niech napisze, z chęcią podyskutuję.

6. Frozen Flower

Ten film akurat na wątku gejowskim średnio stoi, ale według mnie nie może go zabraknąć w moim zestawieniu.

Frozen Flower to produkcja koreańska (jak do tej pory nie zawiodłam się na żadnym koreańskim filmie) i opowiada o relacji króla ze swoim zaufanym wojownikiem oraz małżonką. Król nie jest w stanie spłodzić potomka (zgadnijcie, dlaczego! xD), dlatego prosi swojego kochanka o pomoc.

Więcej o fabule nie napiszę, bo zbyt wiele zdradzę. Frozen Flower warto obejrzeć dla pokazania, jak bardzo skomplikowane mogą być relacje międzyludzkie (zwłaszcza w miłosnym trójkącie), poza tym film jest prześliczny wizualnie.

7. I love you Phillip Morris

To jest takie głupie, że aż fajne xD Ile razy przy tym filmie zaliczyłam facepalma, nikt nie zdoła policzyć.

Steven to przykładny mąż i ojciec, przez iks lat pracuje jako policjant. Pewnego dnia stwierdza, że ma wszystko gdzieś, dokonuje coming outu i zaczyna żyć po swojemu, zbijając spory majątek na oszustwach finansowych. Gdy trafia do więzienia, spotyka Phillipa, w którym prawie z miejsca się zakochuje. Historia ich relacji jest długa, kręta, zawiła i rozbrajająca.

Nie polecam tym, którym robi się niedobrze na widok stereotypowych „pedałów”. Jeśli jednak nie macie żadnych oporów, jeśli chodzi o pokazywanie homoseksualizmu w filmach, to możecie to obejrzeć, ubawicie się na pewno. Ja się obśmiałam (mimo tych facepalmów).

8. Samotny mężczyzna

Film, którym sie masa osób zachwyca i nie do końca wiem, czemu.

George traci ukochanego w wypadku. Od tamtej pory jego życie nie ma sensu, mimo tego jednak bohater podejmuje próby poradzenia sobie z żałobą i powrotu do w miarę normalnego życia.

Samotny mężczyzna nie przemówił do mnie w żaden sposób. To nie jest zły film, ale nie potrafiłam się na nim skupić, ciągle przysypiałam. Polecam jednak ze względu na rolę Colina Firtha – warto się przyjrzeć jego grze.

9. Półtoraroczny Patryk

To była jazda po bandzie… Mój pierwszy szwedzki film 🙂

Gejowskie małżeństwo od dłuższego czasu stara się o adopcję dziecka. Idzie im to jak po grudzie, ale w końcu dostają pozytywną wiadomość, że zostaną rodzicami półtorarocznego Patrika. Cieszą się, urządzają pokój dziecinny, wreszcie jadą po upragnione dziecko… Aż tu nagle okazuje się, że ktoś niechcący postawił przecinek nie tam, gdzie trzeba: Patrik w rzeczywistości ma 15 lat i jest homofobem z kryminalną przeszłością.

Wbrew pozorom nie jest to głupawa komedia o straszliwej pomyłce – bohaterowie starają się jakoś wybrnąć z sytuacji z uśmiechem na ustach, chociaż nie przychodzi im to łatwo. Na pewno kiedyś wrócę do tego filmu, bo bardzo fajnie pokazuje, jakie zmiany mogą zajść w człowieku i jak wygląda budowanie relacji między rodzicami a dzieckiem. Nawet, jeśli dziecko ma kilkanaście lat i reaguje wściekłością na wieść, że chce go adoptować para gejów. 🙂

10. Żniwa

Ten film za dużo od człowieka nie wymaga moim zdaniem – jest sposobem na odstresowanie się po ciężkim dniu. Oczywiście, mówię o yaoistach, chociaż mam wrażenie, że nie każdemu się Żniwa spodobają. Mnie odprężyło patrzenie na to, jak młody praktykant zakochuje się we właśnie poznanym chłopaku, z tego uczucia jednak nic nie wynika. Film się kończy, nim cokolwiek zdąży się rozwinąć.

11. Od początku do końca

Film, który bardzo lubię, chociaż nie do końca wiem, czemu.

Na koniec zostawiłam Wam przypadek miłości kazirodczej (między braćmi). Od początku do końca to film, który miał na celu chyba wywołanie skandalu… ^^’ Ale to tylko moja teoria.

Uczucie między braćmi zaczyna się właściwie już w momencie narodzin młodszego z nich. Thomas i Francisco mają wspólną matkę, ale różnych ojców, mimo tego wytwarza się miedzy nimi nierozerwalna wręcz więź. Relacja chłopców zastanawia pozostałych członków rodziny, jednak (ku mojemu wielkiem zdziwieniu) nie widzą w tym nic złego i wolą pozostawić sprawy własnemu biegowi, niż interweniować.

Kiedyś myślałam, że nic mnie już nie zdziwi, ale ten film wywołał u mnie szczękospad. Cóż, scenariusz jest niedopracowany (no kurdeeee, przecież kazirodztwo w żadnej kulturze nie jest pochwalane), bo jakżeby inaczej wytłumaczyć społeczne przyzwolenie na tego typu relację… Ale patrzenie na głównych bohaterów sprawiło, że zmiękło mi serce. Chociaż nie ogarniam zakończenia…

BONUS: Nu (Now)

GIF z początku notki to fragment tego właśnie filmu. Natrafiłam na niego przypadkiem podczas zbierania materiałów obrazkowych (Boże, dzięki Ci za Tumblra!) i stwierdziłam, że skisnę, jak tego nie obejrzę. Całośc (29 minut) można obejrzeć na YouTube. Nie ma angielskich napisów, ale to nie szkodzi, ponieważ kwestie mówione są tam ze trzy na krzyż*.

Na Filmwebie opis filmu jest następujący:

Jest rok 1960. Pewna kobieta i pewien mężczyzna postanawiają się pobrać. W noc poślubną pojawia się pewien problem – nie wiedzą co robić. Mężczyzna poznaje pewnego człowieka, który zaczyna go uczyć. Pomiędzy uczniem i nauczycielem wywiązuje się romans. 

Ja w to nie wierzę. Dla mnie ten film opowiada zupełnie inną historię… Zresztą, sami zobaczcie.

To tyle. Sporo się tego zebrało, a i tak nie widziałam jeszcze masy wręcz sztandarowych filmów. Ciekawią mnie bardzo produkcje nieanglojęzyczne, zwłaszcza europejskie. Ktoś coś zna, poleca?

Uprzedzam, mogę oglądać po polsku, czesku i angielsku 😉

Wasza zastanawiająca się nad tym, co spakuje na podróż do Cieszyna

Cathryn

*nie ma to jak oblądanie filmu bez znajomości języka – Diamenty nocy zawierają kwestie po niemiecku, które rozumiałam jakoś podświadomie i do dzisiaj nie jestem pewna, czy na pewno załapałam treść… ^^’

 

Reklamy

3 thoughts on “Cathrynkowy przegląd filmów o tematyce LGBT cz.1

  1. Kiedyś oglądałam chyba niemiecki film o trojkącie dwoch mężczyzn i kobiety, bez dramatów, gdzie wszyscy się kochają, ale nie pamietam tytułu, moze Ty znasz i pamiętasz?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s