Hajtać się?

Kochani, minął rok od moich zaręczyn z Kubą.

Boże, wuchta czasu. Dziewięć lat związku (z przerwą, ale jednak dziewięć), do tego rok narzeczeństwa… Pora się hajtać.

No pora, nie?

Jakoś tak nie wiem.

Uparłam się, że wpierw zrobię sobie mgra przed nazwiskiem (by dopiero potem to nazwisko zmienić), także po wyjściu z urzędu stanu cywilnego będę się nazywać magister Dorota Prószyńska.

Teraz się poważnie nad tym zastanawiam…

Proszynscy z widokiem. #cieszyn #cieszynlove

A post shared by Dorota Prószyńska (@czechozydek) on

Macie szczęśliwych narzeczonych odpoczywających w Cieszynie. Czytaj dalej

Reklamy

Chała tygodnia: finał ostatniego sezonu „How I met your mother”

Moi drodzy. Mam beznadziejny humor.  Siedzę chora w domu i na pocieszenie chciałam nadrobić sobie jeden z lepszych seriali komediowych, jakie w życiu widziałam, czyli Jak poznałem waszą matkę. Miałam do nadrobienia prawie cały dziewiąty sezon, co normalnie (gdybym chodziła na zajęcia i do pracy) oglądałabym pewnie ze dwa tygodnie. Tak się złożyło, że jestem chora i nagle mam trochę więcej czasu do spożytkowania na to, co chcę. I tak oto narodził się pomysł skończenia HIMYM.

To był zły pomysł.

Owszem, dotarły do mnie spoilery (które przedstawię poniżej), ale jakoś nie chciało mi się im wierzyć, wolałam sama sprawdzić, jak losy bohaterów się potoczą… Byłam głupia, bo mój dobry humor zniknął podczas oglądania ostatniego odcinka.

Przed Wami Chała tygodnia – finał How I met your mother! Zawiera pierdyliard spoilerów, czytacie na własną odpowiedzialność.


Mniej więcej podobne słowa padały z moich ust co dwie minuty podczas oglądania finałowego epizodu. Czytaj dalej

Przerywnik urlopowy: Cieszyn/Český Těšín

Pisałam już o naszym (moim i Kuby) wypadzie do Cieszyna na Czechożydku, ale tutaj postanowiłam podejść do tematu od strony bardziej technicznej.

Kochani, postanowiłam pojechać do Cieszyna, by:

– odpocząć od pasażerów, uczelni i zwykłych codziennych zmartwień,

– zobaczyć, co to właściwie jest ten Cieszyn i czemu jest podzielony na część polską i czeską,

– miło spędzić czas z Kubą,

– PRZEJŚĆ PRZEZ GRANICĘ!!!

Ostatni punkt to ewidentny dowód na to, że zostałam czechofilem. Od tygodni marzyłam o przekroczeniu polsko-czeskiej granicy, zamówieniu piwa w hospodzie (bo wreszcie mogę), zrobieniu zakupów i pogadaniu po czesku. Co z tego, że czeski mam codziennie w pracy, to nie to samo.

Przed Wami relacja z wyprawy od strony technicznej (m.in. z kosztami).

Cieszyn! #dzieńdobry

A post shared by Jakub Prószyński (@jakub_proszynski) on

Czytaj dalej

Chcesz się nauczyć języka? Kombinuj!

W ramach oczekiwania na pralkomajstra z naprawionym bębnem do pralki oddawałam się przez chwilę błogiemu lenistwu, siedząc na fejsie i wyłapując ciekawe artykuły do poczytania przy kawie. Nie spodziewałam się, że znajdę materiał, który mnie zainspiruje do napisania dzisiejszego wpisu.

W pewnej brazylijskiej szkole językowej ktoś mądry wpadł na pomysł, by uczestnicy kursów języka angielskiego mieli konwersacje z amerykańskimi emerytami z domu spokojnej starości. Wynikło to z prostego zestawienia – studenci potrzebują native speakerów do konwersacji, a starsi ludzie chcą z kolei po prostu porozmawiać. Czemu by tego nie wykorzystać?

Pełen artykuł wraz z filmikiem możecie znaleźć tutaj.

Już od dawna planowałam napisać, w jaki sposób sama nauczyłam się angielskiego i czeskiego (bądź też douczałam się w wolnym czasie). Teraz jest idealna okazja! 🙂


GT przydaje się do zrozumienia, o co mniej więcej w danym tekście chodzi.
Ale nie nauczysz się z tym języka.
Zapomnij.
Czytaj dalej

Cathrynkowy przegląd filmów o tematyce LGBT cz.1

Jak tam po długim weekendzie? U mnie minął on pracowicie, sześć dni z rzędu byłam w pracy. Od razu mówię, że to był mój własny wybór – hajs się zawsze przyda (zwłaszcza, że zepsuła się nam pralka…), a pogoda i tak była beznadziejna. Będę się urlopować w ten weekend: razem z Kubą odwiedzimy Cieszyn. Tylko przekroczę granicę i nie ma mnie cały dzień… 🙂

***

Jakiś czas temu w tym wpisie obiecałam Wam notkę o filmach LGBT. Kiedy wreszcie przyszedł czas i chęć na stworzenie takiego tekstu, okazało się, że mam za dużo materiału… Z jednej strony bardzo dobrze, że obejrzałam aż tyle filmów, jest w czym przebierać, natomiast ogrom tytułów sprawia, że muszę to jakoś uporządkować. Inaczej wyjdzie wpis długości mojej pracy licencjackiej.

Dzisiaj przedstawię Wam subiektywny przegląd produkcji o tematyce gejowskiej (lesbijskie zostawmy na inną okazję). Wszystkie tytuły łączy jedno – wątek miłości między mężczyznami. I to już w zupełności wystarczy, by się im przyjrzeć 😉


Research do notki skończył się na znalezieniu nowego filmu – opis w bonusie 😉

Czytaj dalej