Chała tygodnia: robienie głupich zdjęć w obozach koncentracyjnych.

Miało być miło, przyjemnie i literacko. Przepraszam, wkurzyłam się (poza tym dawno Chały nie było). Mało powiedziane, ja się wściekłam!!! Wystarczy mi rzucić garstkę zdjęć idiotów, bym zaczęła bluzgać w sposób najbardziej pokręcony i piętrowy. W ogóle notkę sponsoruje uwielbiany przeze mnie fanpejdż Naziści byli źli, ale się dobrze ubierali, ponieważ to tam znalazłam bulwersujące mnie przykłady ludzkiej głupoty. Źródło zdjęć: klik.

Moi drodzy, w dzisiejszej Chale tygodnia porozmawiamy o tym, jak to młodzież jeździ do obozów koncentracyjnych bądź innych miejsc związanych z Holokaustem i strzela sobie debilne fotki. A potem wstawia na Instagram. I opatruje przeróżnymi, mniej lub bardziej wkurwiającymi hashtagami. Uwaga, wpis zawiera bluzgi, albowiem nie mam siły tego gwiazdkować czy też cenzurować w inny sposób. Jedziemy!


Za tę foteczkę zarąbałabym szpadlem w sposób jak najbardziej bolesny!!! Zdjęcie zrobione w Treblince.

Kochani, część z Was wie, że w całym swoim Cathrynkowym życiu obóz koncentracyjny odwiedziłam tylko raz. Byłam mianowicie to, co pozostało po Auschwitz oraz Auschwitz-Birkenau, pojechałam tam w drugiej klasie liceum. Była to wyprawa mojego życia, albowiem tam obudziło się we mnie żydołactwo i właśnie wtedy postanowiłam może nie poświęcić życie temu zagadnieniu, co odpowiedzieć sobie na jedno zajebiście ważne pytanie – Dlaczego to się stało? Ale o tym kiedy indziej.

Moja grupa z ogólniaka na szczęście zachowywała się podczas tej wyprawy całkiem porządnie (pomijając kolegów opowiadających dowcipy o Żydach w obozach, za co w pewnym momencie groziłam im już ukatrupieniem tuż po wyjściu z Birkenau). Nie każdy musiał stać i płakać, ale przynajmniej obyło się bez drastycznych scen ukatrupiania kogoś za niestosowne zachowanie. Za to miałam okazję przyjrzeć się innym wycieczkom, które zjechały do Oświęcimia z całego świata.

W pamięć najbardziej zapadły mi dwie panienki z chyba rosyjskiej grupy (albo ukraińskiej. Wybaczcie moją niewiedzę, zaśpiew miały wschodnioeuropejski). Nie mogłam się powstrzymać i aż zrobiłam im dwa zdjęcia, prezentuję je poniżej:

     

Nie macie okazji zobaczyć, iż te dwie wystrojone dziewczyny miały plastikowe korony na głowach. Takie diademy, swego czasu coś takiego było w modzie, a przynajmniej było popularne. Przypomnijcie sobie Jolę Rutowicz i to będzie mniej więcej ten styl. Jakby moja córka chciała się tak odstroić na wyjazd do Auschwitz, łeb bym jej koło samego tyłka urwała. TO JEST NAJWIĘKSZY CMENTARZ W EUROPIE, jak nie na świecie, a te dwie kretynki się odstawiły jak na imprezę, do tego miały ostry makijaż i korony na łbach. Ech… Czemu o tym piszę? Bo kiedyś myślałam, że to jest szczyt głupoty. Okazuje się, że nie, może być gorzej… Młodzież z różnych krajów przebiła te dwie Rosjanki może nie strojem, co po prostu debilnym zachowaniem. No popatrzcie, co się dzieje, jak nauczyciel nie patrzy:

Autor artykułu, z którego biorę zdjęcia, poradził sprawdzić w Urban dictionary, co to znaczy „chilly willy”. Sprawdziłam więc i wielki huk obwieścił światu, że czoło moje sięgnęło blatu:

To injest alcohol through the nose via snorting, in order to get the alochol into your system quicker. Often done out of the concave bottom of a shot glass.

Noż kurde, słyszałam o wlewaniu wódki do skarpetek, ale aplikowanie sobie alkoholu do nosa… I przyznawanie się do tego… I to jeszcze przy zdjęciu z Auschwitz… Noż kurwaaaaaaa…

Genialne w swojej głupocie zdjęcia zostały zrobione przy Pomniku Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie. Ja wiem, że betonowe bądź kamienne bloki sprzyjają robieniu dziwnych rzeczy (dla mnie fajne było łażenie po fundamentach na placu po Farze w Lublinie), ale każdy z fotografowanych raczej wiedział, że w takim miejscu nie należy się wydurniać… Co będę strzępić klawiaturę, macie fotkę:


Zerwałabym tę gwiazdę i pizgnęłabym pannę w łeb czymś ciężkim.


Fun to ja bym miała, gdybym mogła ganiać tę laskę z kijem po całym Berlinie.


Boję się zajrzeć na Instagram, bo jeszcze znajdę coś gorszego!!!


Ja rozumiem, że okres dojrzewania to okres bycia debilem (tak, wiem z autopsji),
ale by nie mieć za grosz refleksji…?

Można by długo grzebać w tego typu zdjęciach… Niektóre może nawet nie są złe, najgorsze jednak są te nieszczęsne hasztagi, świadczące o tym, że młodzież ma nasrane w głowach i że rodzice nie mają na nich żadnego wpływu.

Przeglądałam te zdjęcia wczoraj wieczorem i Kuba świadkiem, że po mieszkaniu latały bluzgi.

Można się zastanawiać, czy to cudzoziemcy po prostu mają sieczkę zamiast mózgu. W sensie zagraniczna młodzież, której kraj nie ucierpiał podczas wojny tak, jak Polska. U nas czasem jeszcze jakieś poszanowanie dla miejsca kaźni się znajdzie…

WRÓĆ. I w tym momencie przypomniała mi się głośna sprawa sprzed lat – polska nastolatka zrobiła sobie zdjęcie w piecu krematoryjnym na Majdanku. Zdjęcie wraz z krótkim artykułem znajdziecie tutaj. Krew mnie zalała, jak to zobaczyłam, ale później przez Internet przetoczyła się cała masa podobnych zdjęć… Polskich… Aż mi wstyd.

Teraz pokażę Wam, jakie zdjęcia ludzi według mnie można robić w obozach koncentracyjnych.

Cathryn R., lat osiemnaście, siedząca przed wejściem do Auschwitz (źle się wtedy czułam, stąd pozycja).

Również Cathrynek, ten sam dzień, muzeum Auschwitz-Birkenau. Na powstanie dwóch powyższych zdjęć nie miałam wpływu, przynajmniej nic takiego nie pamiętam, także przyjmijmy, że to nie są zdjęcia pozowane 😉

To rozumiem. Nie żaden SWAG, słitfocie z rąsi z psiapsiółą, skakanie po betonowych blokach czy wypisywanie swoich osiągnięć na tle alkoholowym.

Zdjęcia totalnych debili będę tępić, tępić i jeszcze raz tępić.

Wasza urlopująca… A raczej ogarniająca studia

Cathryn

Reklamy

6 thoughts on “Chała tygodnia: robienie głupich zdjęć w obozach koncentracyjnych.

  1. Nie wiem, jak bardzo trzeba nie mieć mózgu, żeby sobie – za przeproszeniem – jebnąć taką fotkę w takim miejscu. A nawet to nie nie focie, najbardziej rozwalają mi mózg te hashtagizdupywzięte. Ja rozumiem, że można nie do końca zdawać sobie sprawę, gdzie się przyjechało i co się tam wydarzyło, NOALE, wystarczy się trochę rozejrzeć i pomyśleć chwilkę. Chociaż chwilkę. Ugh. Chyba jestem starym Brozem i nie ogarniam dzisiejszej młodzieży. WTF, WTF…

  2. A ja myślałem, że sam rozpocznę rzucać bluzgi po tych zdjęciach jak je opisałaś. Dobrze, że pozostało to w moich ustach i w głowie, tak mogło by dalej się roznieść, jeśli chodzi o mieszkańców mieszkania, w którym przebywam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s