Wilanów… i już. Serio? Raczej aż Wilanów! ;)

Jestem niedobra. Zaniedbuję obydwa blogi (okazuje się, że nie umiem być nadczłowiekiem, albowiem musiałabym zrezygnować ze snu. A na to nie mam najmniejszej ochoty), całymi dniami jestem poza domem… Jedyne, co mi wychodzi, to czytanie książek. Co z tego, skoro Czechożydek leży i kwiczy? Teraz  mam trzy książki w kolejce…

DOBRA. Koniec narzekania. Weźmy się za nadrabianie zaległości, inaczej się nigdy spod nich nie wygrzebię.

Półtora tygodnia temu udało mi się pojechać na kolejną wycieczkę z Dominikiem, o którym pisałam już kiedyś przy omawianiu, dlaczego pewien warszawski gangster miał ksywę Tata Tasiemka. 😉 Tym razem celem naszej małej grupki był Wilanów. Wraz z okolicą.


Jako symbol tej znakomitej wycieczki będzie fotogeniczny aniołek. Wilanowski, oczywiście.

Po pierwsze: pogoda zwiastowała to, co teraz dzieje się za oknem. Wiało strasznie. Tak, że kiedy zadzwonił do mnie kolega z pracy, praktycznie go nie słyszałam (Piotrek akurat przeszkodził mi w słuchaniu o Świątyni Opatrzności Bożej). Było również zimno. Tak zimno, że po powrocie do domu natychmiast założyłam kolejną bluzę, zrobiłam sobie herbatę z miodem i cytryną i siedziałam pod kocem godzinę. Masakra, mówię Wam.

Ale było warto!!! Nie wiem, kiedy bowiem udałoby mi się wejść do pałacu w Wilanowie za darmo (i to jeszcze z przewodnikiem pod postacią Dominika). Nie wiem też, jak spędziłabym weekend bez Kuby (prelegentował na Blog Forum Gdańsk), gdyby nie ta opcja. Ukulturniłam się 🙂

Zwiedzanie nie było normalną wycieczką z przewodnikiem, który lekko przynudza i od czasu do czasu rzuci jakąś ciekawostką. O nieeee xD Tutaj od samego początku było ciekawie.

Dowiedzieliśmy się m.in.:

  1. Czemu plac Prymasowski przed kościołem w Wilanowie nosi taką nazwę,
  2. Co przypomina Świątynia Opatrzności Bożej (nie wiem jak Wy, ale ja patrzeć na nią nie mogę),
  3. Czemu ulica Biedronki nosi taką nazwę… To było dla beki xD Dominik co i rusz nas wkręcał, przy czym robił to tak wiarygodnie, że aż dziw bierze,
  4. Czemu ten Sarmata ma rzymskie wdzianko:


Wygibany. Lubię wygibane rzeźby xD

Uprzedzam, że ten wpis nie ma na celu przybliżenia historii Wilanowa. Jestem żydołak, nie historyk. 😛

Ogólnie nasłuchaliśmy się masy ciekawostek, czasem jakaś padła ze strony zwiedzających. Doszłam do wniosku, że niektóre części ogrodu wilanowskiego świetnie nadają się na jajcarską sesję ślubną, zwłaszcza taka oto altanka:


O dziwo nie jest to styl chiński, ale mongolski.

Niestety nie mam zdjęć ze środka pałacu, albowiem padła mi cyfrówka. Muszę się tam wybrać jeszcze raz i zrobić kolejną fotorelację xD

Wycieczka oczywiście sprzyjała wygłupom i tworzeniu memów. Dominik nawet pokusił się po powrocie o stworzenie paru Sztucznych Fiołków z obrazami wilanowskimi. Przykład macie poniżej.


Myślicie, że trzpiotki-idiotki występują tylko w dzisiejszych czasach? xD Oto Izabela Lubomirska.
Fiołek inspirowany troszkę filmem Sofii Coppoli „Maria Antonina”.

Który przewodnik porównywałby ludzi na portretach do żyjących osób (dostało się m.in. naszemu obecnemu premierowi) albo do postaci fikcyjnych? Obśmialiśmy się równo, gdy dostrzegliśmy podobieństwo portretowanych do Cartmana z South Park czy też Tywina Lannistera z Gry o tron.

Krótki wpis, ale i tak już długo z nim zwlekałam. Powiem Wam na zakończenie, że Wilanów z Dominikiem był ekstra, ale i tak żałuję, że pierwszego listopada nie mogłam pojechać na zwiedzanie Powązek. Powód? Praca… ><„

Serdecznie dziękuję Dominikowi za poświęcony nam czas, współzwiedzającym oraz tym, którzy dołączyli się do naszej grupki już w Pałacu. Nagle się okazało, że za Dominikiem chodziła chyba dwudziestoosobowa grupa xD I to jest zarąbiste! W zwiedzaniu czegokolwiek najlepszy jest spontan. Aż mi się przypomniało oglądanie kaplicy w Zamku w Lublinie… ❤

Wasza zarobiona (ale starająca się ogarnąć oba blogi)

Cathryn

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s