Dlaczego słowo „Żyd” to obelga?

Dzisiaj zainspirował mnie Przemysław z Facejew, a konkretnie jego wpis dotyczący słowa „Żyd” jako obelgi.

Sama zastanawiam się nad tym zagadnieniem praktycznie od czasu, kiedy zaczęłam prowadzić Czechożydka. Jak zapewne wiecie, nazwę wymyślił Kuba, czyniąc rewolucję w moim życiu – jestem w stanie założyć się o sto złotych, że kiedy to wymyślał, nie miał na myśli nic złego, a tym bardziej antysemickiego. A czemu tak myślę?

Ponieważ sama mam przezwisko „Żyd”. Jest ono bardzo przydatne, ponieważ wśród moich przyjaciółek jest druga Dorota i na przykład Melanek znalazła sposób na wołanie do nas. Dorota reaguje na swoje imię, a na mnie Aga woła „Żydzie, chodź tu!”. I NIE MA W TYM NIC ZŁEGO. Słowo „Żyd” w tym kontekście ma nacechowanie pozytywne – pokazuje, czym się interesuję i czym chciałabym być, gdyby się dało (a się nie da). Kubie już nawet czasem zdarza się tak na mnie zawołać.

Nie obnoszę się ze swoim przydomkiem, ponieważ często widzę, że ludzie interpretują je w sposób, o którym Przemysław pisze – jako obelgę, wyzwisko, łatkę, coś tak paskudnego, że ja nie mogę. I weź tłumacz każdemu z osobna…

W przypadku Czechożydka muszę tłumaczyć, że nie ma w tej nazwie nic złego. Jest z tym dużo roboty, bo już parę razy zetknęłam się z wypowiedzią typu „spodziewałem się, że to będzie coś antysemickiego, wyśmiewanie czeskich Żydów” i tak dalej. Że whaaaat? xD Zachodziłam w głowę, skąd w ludziach takie ekstremalne skojarzenia. Przecież to brzmi dość pociesznie (jak ja)…

Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że „Żydek” oznacza kogoś, kto jest chytry, kto kombinuje i kto ma garbaty nos. W telegraficznym skrócie.

Dobrze, że na fanpejdżu Czechożydka jest dość pocieszna grafika (Dzięki, Ino, nikt by tego lepiej nie zrobił :*) i dodany tekst, że jest to blog o literaturze czeskiej i żydowskiej.

Z jednej strony powinnam się cieszyć, bo nazwa w tym momencie jest dość kontrowersyjna i przyciąga uwagę, z drugiej łatka antysemitki (przy odwrotnym rzeczywistym stanie rzeczy) wcale mi nie będzie sprzyjać, a wręcz będzie przeszkadzać.

Może jestem naiwna, może za dużo wiary pokładam w ludziach, ale kompletnie nie rozumiem reakcji negatywnych, kiedy mówię o istnieniu Czechożydka bądź o swoim przezwisku. To jest straszne, innym brakuje elastyczności myślowej.

Taaaaa, i nieśmiertelne pytanie, czy jestem Żydówką. xD Przy czym rozmówcy podchodzą do mnie jak pies do jeża.

Ludzie, ogarnijcie się.

Wasza

Cath

P.S. Na Czechożydku we wrześniu będzie Miesiąc Tematyczny z twórczością Isaaka Bashevisa Singera, jakby ktoś był zainteresowany bądź ciekawy, to można pytać o książki. 😉

C.R.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s