Kto jest blogerem?

Zamiast pisać opóźnioną przez szkolenie w nowej pracy notkę o koncercie Rammsteina, zastanawiam się ciągle nad dyskusją, która miała miejsce na ostatnim Czwartku Social Media.

W telegraficznym skrócie: kto jest blogerem? Kto powinien i ma święte prawo uważać się za blogera? Czy blogerem jest ten, kto (jak na przykład Martyna Wojciechowska) ma na swojej stronie zakładkę „Blog” i czasem coś tam skrobnie? Czy blogerem jest…

WAIT. STOP.

Przysłuchiwałam się debacie (dość burzliwej w pewnym momencie) z końca sali, usypiając na bardzo wygodnej kanapie. Gdyby nie fakt, że głosy co poniektórych wwiercały mi się w mózg, byłoby mi fafuśnie. Za którymś razem, kiedy poczułam nieznośny ból z powodu owego wwiercania się, postanowiłam posłuchać i próbować nie spać. A nuż czegoś się dowiem.

Przekrzykiwania się na temat tego, że wśród iluś ankietowanych bardziej popularna jest Wojciechowska niż Kominek sprawiły, że wróciłam wspomnieniami do gali Blog Roku 2012. Tam najlepszym dowcipem towarzyskim było pojawienie się Anny Muchy, która ponoć blogerką jest. Przy czym na Gali znajdowała się również Segritta, która z blogowaniem ma o wiele więcej wspólnego, a jakoś nikt nie szalał na jej widok. Wspominałam kiedyś, że Blog Roku to impreza bardziej dla prasy i celebrytów, niż blogerów.

I sama zaczęłam się zastanawiać, jak to z tymi blogerami jest.

Pierwsza odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy na pytanie, kto jest blogerem, to… Ja. Bez żadnego wywyższania się. Ja, Dorota Nowacka vel Cathryn vel Żyd, jestem blogerką. Ponieważ prowadzę dwa blogi, przy czym jeden od wielu lat. Jeśli ktoś mi powie, że nie jestem blogerką, to go wyśmieję gromko.

Przy czym według mnie trzeba dokonać rozróżnienia na osoby, które blogerami są a tymi, które blogują.

Ja jestem blogerką. Blog to dla mnie nie tylko hobby, ale również część mojego życia. Wiele rzeczy, o których piszę, robię z myślą o tym, że kiedyś opiszę je na blogu. Jeżdżę w równe miejsca w Wawie, czytam książki, chodzę na filmy do kina.

Mój narzeczony jest blogerem. Dzięki swojej stronie rozwinął się, znalazł pierwszą dobrą pracę (potem kilka kolejnych). To Jego pasja, dziecko. To coś, co Go wyróżnia.

Natomiast co z resztą?

Zastanówcie się nad tym, jakie byłoby pierwsze słowo, które określałoby Waszą osobę. No, załóżmy, że jest taka sytuacja – podchodzę do któregoś z Was i zadaję Wam pytanie: „Kim jesteś?”. Gdyby mi ktoś zadał to pytanie, odpowiedziałabym, że jestem studentką bycia bezrobotnym mówiącym po czesku na Znanej Warszawskiej Uczelni, ALE zaraz potem byłoby, że jestem blogerką. To słowo według mnie definiuje osobę.

Blogerem jest ten, kto ma bloga, mówi o sobie, że jest blogerem i jednocześnie robi coś ze swoją stroną.

Dla mnie nie jest blogerem osoba, która kiedyś gdzieś na Mylog.pl założyła blogaska, napisała dwa wpisy i tyle.

Tak więc… Po co komplikować sprawę? Na Czwartku słyszałam najróżniejsze opinie, definicje (przerabiane zresztą), a jakoś ludzie pozapominali o podstawowym znaczeniu słowa „bloger”.

To ktoś, kto pisze bloga i ten blog jest dla niego ważny.

Tak jak vloger to ktoś, kto zamiast pisać kręci filmiki i wrzuca na YouTube.

A to, że naród (pod postacią iks ankietowanych) bardziej kojarzy Martynę Wojciechowską, to już problem narodu, a nie nasz.

Serio, nie rozumiem całego tego zamieszania. Bo naród powinien bardziej kojarzyć prawdziwych blogerów, a nie celebrytów, którzy przy okazji blogują.

Ludzie, nie od dziś tak jest, że celebryci są bardziej znani. Jak jakaś aktorka napisze książkę, od razu trafia na listę bestsellerów, a naprawdę dobra pisarka może być niedoceniana całe życie. Co poradzicie.

Dobra, koniec dywagacji, filozofia się sama nie nauczy.

Wasza śpiąca (co się z tą pogodą dzieje, skaranie boskie)

Cathryn

P.S. Jakby ktoś był ciekawy – szkolę się dzielnie w nowej pracy. Jest mi tam całkiem dobrze – ludzie fajni, uczę się wielu rzeczy… Ciekawa jestem, co będzie, kiedy zacznę normalnie pracować po czesku xD

C.R.

Reklamy

12 thoughts on “Kto jest blogerem?

  1. No to mi przypomniało, że powinnam skończyć notkę! Jej, ja to chyba bardziej teraz mam tego bloga niż jestem blogerką, ale w planach jest blog z krótkimi opowiadaniami, może dzięki temu będę bardziej blogerką?
    Muszę się nad tym zastanowić.

    • Wiesz, nie każdy musi się zgadzać z moim rozróżnieniem. Dla mnie jesteś blogerką, ponieważ dbasz o bloga. I piszesz regularnie. Dbanie przejawia się pod postacią „Porozmawiajmy o…” – do tego musisz się jakoś przygotować w końcu, nie? 😉
      Idź kończ notkę, chcę mieć wymówkę od uczenia się na filozofię xD

      • Ach, motywujesz. Zerknę tylko na Fakty, bo trzeba wiedzieć, co w TVNie uznają za ważne i pędzę kończyć tę notkę,. Mam nadzieję, że jak ją skończę to będzie w niej coś bardziej wartościowego niż „OMG, jak ja lubię niemieckie filmy! Jak ja loffciam Bleibtreu! Kakao z piankami dla Schillinga, raz!” bo na razie tak wygląda ta notka…

  2. Nigdy bym o sobie nie powiedziała, że jestem blogerką, mimo że dwa blogi, w tym jeden tematyczny, posiadam. Może dlatego, że tymi literkami w internecie nie żyję, raczej traktuję to jako formę ekshibicjonizmu emocjonalnego – potrzebuję się czymś podzielić ze światem i może świat zechce to przeczytać. Prawdopodbnie gdyby FB istniało w momencie kiedy zakładałam pierwszego bloga (boooże, kiedy to było, to już tyle lat co tego serweru nawet nie ma!), to pewnie bym bloga nie założyła, bo bym się wyżyła w statusach. Ale lata przyzwyczajenia robią swoje i człowieki, które mówią, że lubią czytać to jednak piszę. Zapisywaczem jestem, ale nie blogerem. Bloger to żyje swoimi literkami, chce literkami coś osiągnąć…
    [ale jednak wypadałoby coś na Holeszowice wrzucić, cholerra]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s