Trzecia rocznica – studium obłędu.

Dzisiaj trzecia rocznica katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem, szerzej znana po prostu jako Smoleńsk.

Spodziewałam się, że będą korki, że Krakowskie Przedmieście będzie zablokowane i autobusy nie będą jeździć normalnie. Przez chwilę miałam nadzieję, że może coś jednak będzie jeździć. Owszem, jeździło – rowery Veturilo, które ludzie masowo wypożyczali.

Rano dało radę z buta dojść na uczelnię. Dało radę nawet zrobić kilka zdjęć, które zaraz Wam pokażę. Nikt mnie nie zlinczował, nie patrzył, co robię; zebrani pod Pałacem Prezydenckim stali spokojnie, machali flagami i śpiewali pieśni o wydźwięku patriotycznym. Spokojnie sobie przeszłam, mamrocząc co prawda przekleństwa pod nosem, ale ja już tak mam. Zwykle jestem nieszkodliwa.

Po wyjściu z instytutu wieczorem zapragnęłam dostać się jak najszybciej na Plac Zamkowy, ponieważ Kuba czekał na mnie pod kościołem św. Anny. Pomyślałam sobie: Eeee, na pewno da się przejść pod Pałacem, odgarnie się ludzi i będzie cacy. Jak myślicie, gdzie mnie to myślenie w końcu zawiodło? W okolice przystanku Plac Piłsudskiego, czyli za Ministerstwo Kultury. NIE DAŁO SIĘ PRZEJŚĆ. Nie wiem, czy jakoś poustawiali barierki na środku ulicy czy co – tłum był tak wielki i tak zbity, że moje ciągłe potrącanie ludzi nie dało zupełnie nic. Ale ja jestem naiwna, nie? 😉 W każdym razie zrobiłam sobie dłuższy spacerek, a raczej slalom między ludźmi z flagami a moherami, które nadawały coś do kamery.

Narzekałam kiedyś na całą tę szopkę tutaj. Wtedy była to kolejna Chała tygodnia. Dzisiaj nie mam siły na jakiekolwiek definiowanie tego, co się dzisiaj działo. Po prostu nie mam siły. Jako Polka i jako patriotka (lekko lewicowa, ale jednak) zwyczajnie nie mam siły na komentowanie kolejnych transparentów z cyklu Je*ać Tuska i jego rząd oraz Komorowski to zbrodniarz. To nie patriotyzm, to parada nienawiści i obłęd.

Macie garść fotek, żeby nie było, że jestem gołosłowna i nie mam dowodów na to, co się dzisiaj działo. Zdjęcia są z rana – gdybym miała je robić wieczorem, mogłabym się narazić na nieprzyjemności.


Panie mohery rozmawiające ze służbą porządkową

Przetrzebiony stojak Veturilo

Transparent pod pomnikiem Adasia

Takie telebimy były dwa. Za tym była scena

Nie mam pojęcia, co to ma do tematu

Krzyż

Mogłabym powiedzieć mord, ale wolę zbrodnia

Wasza idąca spać

Cathryn

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s