Jak Cathryn pisze licencjat (nie róbcie tego w domu!).

Nie mogąc patrzeć na rozdział o lesie, zaczęłam pisać wstęp.
TAK, WIEM, wstęp się pisze na końcu. Bozia mnie jednak nie pokarze za wypisanie podpunktów i ich ewentualnych rozwinięć. A poza tym mam w nosie uwagi reszty ludzkości – najważniejsze, że chce mi się pisać!!! A ostatnio z tym bywa problem.
Eniłej: pisanie pracy jest wyczerpujące, mam już dość tematu, dość Pana Promotora, dość wojny, dość wszystkiego, na film patrzeć nie mogę, mam czas do czwartego lutego i chyba polegnę.
Tymczasem początek wstępu do pracy wygląda tak:

Przestrzeń (obok czasu) stanowi jedną z nieodłącznych części składowych dzieła filmowego. O ile możemy wyobrazić sobie film bez dźwięku czy bez dialogów, tak stworzenie filmu bez przestrzeni jawi się jako niemożliwe (OSTROWSKA, DAĆ CYTAT, DO JASNEJ CHOLERY)

Pani Ostrowska napisała zacną książkę o przestrzeni filmowej, do której koniecznie muszę zajrzeć.
***
Biorę sobie tydzień wolnego od blogowania. Może dzięki temu się zmotywuję i oddam pracę wcześniej, o zaliczaniu poszczególnych przedmiotów nie wspomnę.
Wasza niechcąca (tak strasznie bardzo)
Cathryn

Reklamy

8 thoughts on “Jak Cathryn pisze licencjat (nie róbcie tego w domu!).

  1. etam, prawie kazdy tak pisze;p najgorzej jak mi oddaja seminarki, ktorych nie sprawdzilam i mam tam takie kwiatki (tyle, ze tutaj nikt nie rozumie co tam po polsku napisalam)
    pomysl jak smieszne bedzie pisanie licencjatu po czesku^^

    • Oj, ja się domyślam, jak śmieszne może być pisanie licencjatu po czesku _^_
      Może dam mały dopisek do notki: pisanie ruszyło z kopyta, został mi jeden rozdział plus wstęp i zakończenie. Wszystko inne już jest xD

      • domyślać się, a przeżyć to!
        ale obawiam się, że nie ma nic zabawniejszego niż pisanie czegokolwiek na iszipie. btw – kogo masz za promotora?

      • Nomen omen – Pan Promotor. Boję się rzucać nazwiskiem, bo jeszcze się dowie, co to za peany wyśpiewuję pod jego adresem.
        Pisać u niego pracę filmoznawczą, nie będąc filmoznawcą i nie aspirując nawet do tego miana to czysta przyjemność. Taka trochę masochistyczna, ale w porównaniu z innymi promotorami PP się sprawdza. Pracę mam oddać za ponad tydzień.

  2. u Pana Patr… Promotora nie trzeba rzucać nazwiskiem, żeby każdy wiedział. nawet jak się z nim miało tylko jeden jedyny w życiu egzamin. ale za to jaki! z dziksu, z prawdziwego dziksu… twoj rocznik z tego co pamiętam już takiej frajdy nie zażył.
    swoją drogą nigdy nie pojęłam miłości do tego osobnika, może dlatego że nie chodziłam do niego na warsztaty… a może dlatego że kto inny z panów dr stał się wybrankiem mego serca

    • A który? ❤
      Ja osobiście uwielbiam PP od pierwszego wykładu z dziejów regionu (bo tak się ta mordęga nazywała). Jakoś mnie urzekł, wygląda jak zabiedzony kawaler. A na seminarium pokazał swoje prawdziwe oblicze – nie dość, że po jakichś dwóch zajęciach pamiętał imiona wszystkich, to jeszcze każdemu potrafił doradzić naprawdę fajne, konstruktywne rzeczy. To jedne z nielicznych zajęć, na które chodziłam z bananem na twarzy: wiecznie coś się działo. Po dwóch miesiącach seminarium zaczął sypać błyskotliwymi tekstami (i się uśmiechać xD), a na trzecim roku jego zajęcia stawały się legendarne. Nasz śmiech było słychać w całym ISZiPie.
      W ogóle muszę kiedyś napisać oddzielną notkę o seminarium (i o zajęciach z myśli kulturoznawczej, na których też się popisywał). Tylko kto to będzie czytał… ^^'

      • moj wybranek serca już o tym wie, ach te wygody odejscia z instytutu;p
        podpowiedz – pan Sz. w swojej drugiej książce go umieszcza i cytuje tez jego książkie.

      • Przestałam lubić tego pana w momencie, kiedy musiałam pisać u niego poprawkę. Niby nic nie zrobił, bo to była moja własna głupota, ale niesmak pozostał. ^^’

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s