Odkrycia roku 2012 – „pierwsze razy” ;)

Zgodnie z obietnicą notka powstaje dzisiaj (wczoraj nie dałabym rady napisać czegoś w miarę składnego, wróciłam do domu o 23ciej z kina. Hobbit ma Cathrynkowy atest zajebistości xD). Miało być rano, ale poszłam ze Swoją Siostrą na zakupy i się przedłużyło. Wybaczcie ^^
Dzisiaj temacik kontrowersyjny, bo z podtekstem xD Na pomysł tej notki wpadłam kilka tygodni temu. Co prawda, niektóre znaczące „pierwsze razy” przerabiałam kilka lat temu xD, w tym roku jednak nazbierało się sporo ciekawych wydarzeń i postanowiłam Wam o nich opowiedzieć.
Na początek historie turystyczne. Pierwszy raz byłam za granicą – wrażenia opisywałam w oddzielnej notce o Pradze (pewnie już macie dość moich nawiązań do tej wycieczki… Co poradzę, to ważne wydarzenie w życiu Cathrynka ^^’). Wiele razy się zastanawiałam, jak to jest być w innym kraju. Teraz muszę Wam powiedzieć, że byłam po części przerażona i po części zachwycona. Genialne doświadczenie – zwłaszcza, jak jest się w tak pięknym miejscu.
Poza tym pierwszy raz pojechałam na kilkudniową wycieczkę z Kubą. Zwiedzanie wyglądało tak, że Kubuś szedł przodem i robił zdjęcia, a ja dreptałam tuż za Nim z nosem w przewodniku i mapie i opowiadałam, jakie obiekty właśnie mijamy. Ten skill rozwijałam w Pradze i podczas wyprawy z Moją Siostrą.
Miasta widziane po raz pierwszy – Praga, Sopot (przez Gdańsk przejeżdżałam, jak byłam dzieckiem, a Gdynię zwiedziłam kiedyś z mamą i Siostrą), Łódź, Wrocław, Kudowa Zdrój oraz Ostróda.
Kulturalnie się rozwijam cały czas, ale ten rok był fenomenalny pod względem ukulturniania się – byłam cztery razy w teatrze (to największa liczba w moim życiu xD), ale też pierwszy raz w operze (na Pasażerce). Pierwszy raz miałam okazję zwiedzić Stadion Narodowy (byłam na otwarciu), pierwszy raz byłam na Juwenaliach (co z tego, że nie swojej uczelni xD). Wypadów do kina nie liczę, trochę tego było, mogę dodać, że pierwszy baz byłam na filmie w 3D (IMAXu w dzieciństwie nie liczę, bo to inna liga) – masakra, nie polecam. Zwłaszcza, jak ktoś jest skazany na życie z okularami, jak ja. xD
Sprawy studenckie – zaliczyłam w tym roku pierwszą kampanię wrześniową (jedna jedyna poprawka, zdana cudem – nigdy więcej!). Poza tym właściwie się nic szczególnego nie działo.
Pierwszy raz udało mi się wypełnić WSZYSTKIE postanowienia noworoczne (też taka prawda, że nie było tego dużo…) i mam nadzieję, że w przyszłym roku ta sztuka uda mi się ponownie.
Żydołackich pierwszych razów nie mam wiele – zobaczyłam pomnik w miejscu, gdzie był bunkier Anielewicza (lazłam naokoło, co mnie podirytowało), widziałam pomnik postawiony na dawnym boisku Skry… Z wyjazdu do Treblinki nic nie wyszło, miejmy nadzieję, że na wiosnę się w końcu zbiorę.
Blogowe – pojawiła się pierwsza Chała tygodnia, w ogóle pierwszy raz zaczęłam się zajmować cyklami (i systematyzuję się: notki wychodzą w miarę regularnie).
Z kulinarnych „pierwszych razów” mogę wymienić to, że pierwszy raz byłam w meksykańskiej restauracji i nie umarłam z powodu przeżarcia pikantnym jedzeniem. ^^’ Pierwszy raz piłam Kofolę plus kilka drinków, w tym mojito (modżajto). No dobra, nie wypiłam całego, bo mi nie wolno, ale podpijałam xD
***
Tak teraz patrzę na tę notkę i widzę, że jest dość ubogo xD Może jednym z postanowień na 2013 rok powinno być próbowanie nowych rzeczy? 😉
Wasza zalicencjatowana
Cathryn

Reklamy

4 thoughts on “Odkrycia roku 2012 – „pierwsze razy” ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s