Sprawozdanie z końca świata.

Koniec świata – pojęcie, które co poniektórym spędza sen z powiek, u innych wywołuje facepalmy i stoi na tej samej półce w rankingu dziwacznych teorii co wyrzutnia brzóz w Smoleńsku, a jeszcze innych po prostu śmieszy. Sama zaliczam się do ostatniej kategorii.
Dziś jest dzień, w którym koniec świata powinien nastąpić. Co prawda, jeśli całkiem nastąpił, to go nie zauważyłam – Internet chodzi, prąd w domu mam, żadnej komety na niebie nie dostrzegłam, nic nie pierdutnęło o ziemię… Jednakże udało mi się dostrzec różne odchylenia od normy i chcę się z Wami tym podzielić. Przed Wami moja relacja z końca świata.
***
Otóż koniec świata zaczął się całkiem niewinnie.
Wstałam rano (z niechęcią, jak zwykle), nawrzeszczałam na papugę, bo się darła i ze zdumieniem odkryłam, że słońce wyszło zza chmur. Przy okazji wyjaśniło się, czemu Heniek mordę piłował, ale nieważne. To mnie już zdążyło zaniepokoić. Słońce jest, zaraz go nie będzie, pojawi się kometa, pierdutnie i będzie po nas. A jednak nie: pogoda dalej jest śliczna. No dobra. Wstałam, zjadłam śniadanie, ubrałam się, ogarnęłam i poszłam na stację.
Pociąg miał dwudziestominutowe opóźnienie – to jeszcze nie jest dziwne, w końcu zima zaskoczyła wszystkich (again). Chwilę po ogłoszeniu komunikatu na stacji przeszło mi przez głowę: „A co, jeśli w Małkinii pierdutnęła kometa i dlatego pociąg nie przyjechał?!”. Spokojnie, bez paniki, jakoś się te kilka wagonów przyczłapało i udało mi się dotrzeć do stolicy.
Dotarłam do Biblioteki Narodowej i tam przywitała mnie… Nowa szatniarka. Była na zastępstwie za koleżankę. Wyobraźcie sobie mój szok! Nieznana babka, która ma się zająć moim okryciem i plecakiem, a do tego nie ma mojej ukochanej szatniarki (mam taką, kuleje i ma boskie teksty)!!! Skuliłam się, zamknęłam oczy i oczekiwałam najgorszego. Nic się jednak nie stało, więc po chwili ruszyłam w kierunku czytelni.
W BNie piorunem się uwinęłam, postanowiłam więc pojechać po zakupy do Teska na Targówku. Zaniepokoiło mnie to, że wszystkie potrzebne środki lokomocji pojawiały się błyskawicznie (metro plus autobus). Sorry, jest zima, wszyscy kierowcy są zaskoczeni, jakim cudem miałam takie szczęście? Wietrzyłam wszędzie podstęp i wypatrywałam komety. Nic się jednak nie działo! Spokojne, lekko zachmurzone niebo, rześkie powietrze, cacy.
W Tesco mnie przy kasie oszwabili o cztery złote. Moja pomyłka, bo nie sprawdziłam kodu kreskowego na stoisku i opakowaniu, ale mimo wszystko mnie oszwabiono. Nie, to już definitywnie zwiastun rychłego końca! Dziarsko jednak wyszłam z marketu i podreptałam na przystanek… Tam czekał na mnie autobus. Co się dzieje z tą stolicą?! xD
Po dotarciu na dworzec od razu miałam pociąg. W Ząbkach zwolniło się miejsce przy oknie. Przeprosiłam współpasażerów, jakoś się przecisnęłam i usiadłam. Nagle przeszedł mnie dreszcz. Koło mnie siedział bowiem jakiś młody fan Legii, który łypał na mnie dziwnie. Miał ładne, ciemne oczy, ale nie patrzyło z nich dobrze. Skuliłam się instynktownie, ale opamiętałam się po chwili (bo co mi gnojek zrobi przy ludziach), a potem zaczęłam się zastanawiać, co mu się w mojej osobie nie podoba. Nie mam na czole wytatuowanej Gwiazdy Dawida… Chyba, że mi żydostwo wyłazi przez oczy. Albo nosem. Nie dowiedziałam się, co młodziana bolało; połypał jeszcze troszkę i zajął się słuchaniem muzyki z komórki.
Dalsza podróż do domu była długa i nudna, bez niechybnych oznak nadchodzącej Apokalipsy.
W domu regularnie sprawdzałam sprawozdania Baśki na YouTube, by być na bieżąco z tym, czy u niej zaczyna się koniec świata.
Oczekiwanie przerwało mi wieczorne przybycie Kuby, z którym potem grałam w Świat Dysku^^’.
***
Podsumowując: jeśli koniec świata nastąpił, to go nie zauważyłam. U mnie wszystko cacy, po skończeniu tej notki wracam do czytania Starcia królów ^^.
A hymnem końca świata zostaje ta piosenka w tym oto wykonaniu. Koniec kropka.

Wasza zaczytana i nadal lekko zaziębiona
Cathryn

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s