Odkrycia roku 2012 – najlepsze filmy (słowiańskie)

W tej dziedzinie jest się czym pochwalić – obiecałam sobie zapoznawać się z jak największą liczbą czeskich filmów i udało mi się! W zestawieniu znajdziecie też inne kraje, spokojnie.
Bez przedłużania: jedziemy!
CZESKIE
1. Diamenty nocy (Démanty noci), reż. Jan Němec

Film, o którym piszę licencjat xD Nic odkrywczego, w końcu pisałam o tym już tutaj. Im więcej razy to analizuję (i im więcej razy oglądam xD), tym więcej symboli znajduję. Ten film to kawał dobrej roboty!
2. O uroczystości i gościach (O slavnosti a hostech), reż. Jan Němec

Wiecie, że zerknęłam teraz na plakat i zaczęłam się zastanawiać nad symboliką? Przez licencjat mam spaczony umysł. xD
Drugi film Němca, który musiałam obejrzeć na seminarium (co nie znaczy, że nie planowałam tego zrobić tak czy owak). Ma baaaardzo duży podtekst polityczny, który był dla mnie na początku niezrozumiały, ale po seansie doczytałam sobie trochę rzeczy i czuję się mądrzejsza. ^^’
O uroczystości i gościach opowiada o grupce prominentów komunistycznych, którzy zostają „porwani” (tj. doprowadzeni siłą) na odbywające się na skraju lasu wesele. Mają przykazane „siedzieć i się dobrze bawić”, a w momencie, kiedy jeden z nich ucieka, rozpoczyna się wielka histeria… I na tym koniec opisu, bo jeszcze komuś za dużo zaspoileruję. Warte uwagi, polecam*.
3. Opowieści o zwyczajnym szaleństwie (Příběhy obyčejného šílenství), reż. Petr Zelenka

Któregoś dnia przeglądałam swoje filmowe zapasy i się zdenerwowałam. Nie wiedziałam, co obejrzeć. Nawinął mi się ten film. Rewelacja! Nie mogłam się oderwać. Można oglądać w ciemno, wielbicielom czeskiego kina na pewno się spodoba.
4. Butelki zwrotne (Vratné lahve), reż Jan Svěrák

Pozycja obowiązkowa, jeśli ktoś chce zacząć oglądać czeskie filmy. Przede wszystkim dlatego, że tematyka jest ponadnarodowa – starość. Ale za to jak opowiedziana! Obśmiałam się, ze dwa razy wzruszyłam i wspominam teraz ten film ciepło.
5. Guzikowcy (Knoflíkáři), reż. Petr Zelenka

Odkąd studiuję, koleżanka D~Bogna maltretowała mnie psychicznie, bym wynalazła (chociażby spod ziemi) ten film i bym obejrzała, bo to boskie, zarąbiste i w ogóle. Czułam się już tak przytłoczona (zwłaszcza, że po polecanym przez nią Jedna ręka nie klaszcze wcale nie miałam ochoty klaskać), że kiedy ujrzałam Guzikowców w tegorocznej ramówce Kina Letniego, dziękowałam niebiosom, że moje męki wreszcie się skończą.
Nawet nie wiecie, jak pozytywnie zaskoczył mnie ten film. Ubaw po pachy xD Nie ma sensu streszczać. Powiem tyle: mamy tutaj kilka historii, które pozornie nie są ze sobą powiązane. Myślę, że humor Zelenki się każdemu spodoba (pozdrawiam koleżankę Zosię, która pisze u PP licencjat o komizmie ^^).
6. Lemoniadowy Joe (Limonádový Joe aneb Koňská opera), reż. Oldřich Lipský

Jeden z najbardziej uroczych filmów w moim życiu. Lemoniadowy Joe to kowboj, który promuje abstynencję i pija jedynie lemoniadę Cola Loca (brzmi trochę, jak Hydrozagadka, ale Joe był wcześniej). Śmiga sobie po Dzikim Zachodzie, zwalczając pijaństwo i rozkochując w sobie damy, a wszystko przy śpiewie m.in. Karela Gotta. xD W sam raz na paskudny, zimny wieczór, poprawia humor od razu.
Musicie wiedzieć, że pierwowzorem filmu były sztuka teatralna oraz książka – ta druga umilała mi czas podczas wakacji z Moją Siostrą. Stwierdzam jednak ze smutkiem, że nie umywa się nawet do ekranizacji.
SŁOWACKIE
7. Sklep przy głównej ulicy (Obchod na korze), reż. Ján Kadár i Elmar Klos

Aż wstyd, że dopiero niedawno to obejrzałam – przecież to gratka dla żydołaka! Pewnie nie wiecie, czemu, już Wam mówię. Otóż jedną z głównych ról zagrała tutaj Ida Kamińska, wybitna żydowska aktorka, której imię nosi Teatr Żydowski w Warszawie. Zresztą pani Ida była nominowana za tę rolę do Oscara, niestety, nie udało się go zdobyć. Jednakże film został uhonorowany statuetką za najlepszy film nieanglojęzyczny (i uczą się o nim slawiści, więc wypada znać).
Proszę koleżeństwa, miałam szczęście, że moja wersja miała angielskie napisy… Po słowacku bym wszystkiego nie zrozumiała. Ale, ale – rozumiałam naprawdę sporo (myślałam, że słowacki się diametralnie różni od czeskiego, a tu niespodzianka), także trening językowy nie był dla mnie mordęgą.
Ten film nie miałby szans zaistnieć tak naprawdę bez dobranych aktorów. Gdyby nie kreacje Kamińskiej (która ślicznie mówiła w jidysz ^^) oraz Jozefa Kronera, seans byłby strasznie nudny.
Polecam, byłam zachwycona.
SERBSKIE
8. Czarny kot, biały kot (Crna mačka, beli mačor), reż Emir Kusturica

Gwiazda Kina Letniego – widownia wyła ze śmiechu, a my z D~Bogną wraz z nią. _^_Po prostu obłęd, jak bardzo można skomplikować swaty i wesele. Zarąbisty pomysł na lokalną mafię cygańską. Co tu dużo mówić, polecam (pisząc tę notkę, trzęsę się ze śmiechu). xD
POLSKIE
Nom, przyszedł czas na rodzime produkcje. Od dawna twierdzę, że wątpię w polskie kino… I coraz bardziej się w tym przekonaniu utwierdzam… Jednak zdarzyły się filmy, które przykuły moją uwagę i które będę wielbić. Albo przynajmniej dobrze o nich pisać.
9. Róża, reż. Wojciech Smarzowski

Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że fabuła będzie inaczej poprowadzona. Przed obejrzeniem czytałam jedynie jakieś zajawki, więc potem miałam zonka. Niemniej jednak jestem zachwycona i będę wszędzie polecać.
10. W ciemności, reż. Agnieszka Holland

Taaak, jaram się, bo o Żydach. A nie! Nie tylko dlatego się jaram ^^’ Holland udało się bowiem zgrabnie przenieść na ekran historię z Dziewczynki w zielonym sweterku, nie przesadziła z patosem i FILM ZAWIERA GENIALNE UJĘCIA W KANAŁACH!!! Byłam na tym filmie w kinie i czułam, co może oznaczać klaustrofobia. Wgniotło mnie w fotel. Tak więc odpowiadam na wszelkie złe recenzje i mówię: Ludzie, nie znacie się. Ten film jest ekstra!
11. Pora umierać, reż. Dorota Kędzierzawska

Podziwiam Danutę Szaflarską. W podeszłym wieku udało jej się stworzyć tak prawdziwą, wyrazistą kreację.
Film opowiada o pewnej starszej pani, która mieszka z psem w ździebko rozpadającej się willi. Z syna nie ma pożytku, synowa jej nie lubi, a wnuczka tylko się opycha słodyczami i czyha na pierścionek, który ma dostać po śmierci babci. Starsza pani załamuje się nad tą nieszczęsną gromadką, a to nie koniec problemów… Warto obejrzeć dla głównej bohaterki. Chciałabym mieć taką babcię.
To tyle. Wyczerpała mnie ta lista. Wracam do licencjatu. ^^’
Wasza
Cathryn

* większość czeskich filmów oglądałam w oryginale bądź z angielskimi napisami. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany którymś tytułem, niech do mnie napisze, pomogę mu znaleźć wersję z napisami.

Reklamy

3 thoughts on “Odkrycia roku 2012 – najlepsze filmy (słowiańskie)

  1. Co do mojego ukochanego Lemoniadowego – nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że książka nie umywa się do ekranizacji. Może być przytłaczająca dla kogoś, kto książek nie czyta lub westerny ogląda tylko w tv.
    Jak dla mnie jest mistrzostwem – Autor posiada abstrakcyjne poczucie humoru i dobrze wyrobiony styl. Książka zdecydowanie wyróżnia się na tle innych westernów. Błyskawicznie trafiła w mój spaczony gust 😛

    A co do filmu – jest genialny! 😀

    • Ja oglądam westerny tylko w TV…
      Nie wiem, dla mnie autor trochę przedobrzył z językiem. Zdaję sobie sprawę, że książka się wyróżnia na tle innych westernów (nic dziwnego w końcu), ale nie podbiła mojego serca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s