Moja Siostra a reszta świata cz.1

Notka powstaje na życzenie wyżej wymienionej (napisała, że wyczekuje z utęsknieniem, sławiąc mnie na prawo i lewo i zapewniając chwałę trwalszą niż pomniki ze spiżu czy jakoś tak), której jestestwo czuje się niedopieszczone brakiem pochwał i anegdot na swój temat. Ola: mówisz, masz xD
Otóż Siostrę widzę ostatnio sporadycznie. W momencie, kiedy zaczyna doskwierać mi samotność i zaczynam nawet za nią tęsknić, nawiedza nas niczym Anioł Pański, zaczyna wszystko krytykować, oznajmia wszem i wobec, że jadła na mieście, robi sobie herbatę, mizia się z Uzi, po czym idzie na górę, nastawia pralkę z praniem i zabiera mi laptopa, by oglądać aktualnie uwielbiany serial. Łatwo się domyśleć, co czuję w danej chwili.
Siostra czuje się zobligowana do krytyki, to już wiecie. Krytyki wszystkiego. Jej wejście (a raczej objawienie się) do mojego pokoju wygląda mniej więcej tak:
– „Dorota, ale masz burdel, weź posprzątaj”, po czym rzuca mi naręcze czystych ubrań na pufę i idzie zadowolona do siebie, przy czym zapomina zamknąć za sobą drzwi, co doprowadza mnie do białej gorączki.
Inne powody zaszczycenia mnie swoją obecnością:
– „Dorotaaaaa, weź daj laptopaaaaa”, przy czym robi oczy kota ze Shreka i sama go zabiera;
– „Dorotaaaaa, wytnij mi skórki/umyj gary/idź do sklepu po fajki/pożycz mi książkę/daj psom jeść/ściągnij mi coś” etc.
Przy okazji pochwali się, że po oczyszczeniu ma „kurtkę nieskalaną kłaczkiem”.
Masa atrakcji.
***
Teksty do Heńka:
*Henio wlazł na malutki telewizor i po nim łazi, drapiąc niemiłosiernie*
– Heniek, ty się uczysz stepowania na tym telewizorze?
*Olka coś tam robi z chusteczką higieniczną, Henio zaciekawiony podchodzi*
– Chcesz chusteczkę? (podtyka, Heniek dziobie i się odsuwa) Niedobra, co? To po co ryj pchasz? xD
***
Olki przemyślenia dotyczące filmu Uprowadzona (w ramach akcji „Nie oglądałam, ale się wypowiem”)
Olka liczyła na to, że bohaterkę Uprowadzonej znajdą utopioną w Wiśle („Bo czułabym się wtedy związana z tym filmem, że reklamują coś polskiego. Że Wisła jest idealna do topienia ludzi, byśmy na tym zarobili. Na wszystkim można przecież zarobić…”).
Na moje pytanie, czy zdaje sobie sprawę z tego, że ciężko by było dziewczynę uprowadzoną w Paryżu znaleźć w Wiśle, odpowiedziała:

Wszystkie syfozy prowadzą do Wisły, te z Paryża również.

Przy okazji dodała, że Wisła jest zielona, jak na nią patrzysz ( i to wcale nie od nadmiaru wodorostów!).
***
O cmentarzach:
Olka mi doniosła, że można było kupić kebaba przy cmentarzu pierwszego listopada („No Dorota, no pokazywali kebaba na cmentarzu w telewizji!”)
Jeszcze o filmach:
Olka chce iść do kina na Przed świtem 2 – „No Dorota, no trzeba!”. Na pierwszej części nie była, ale co z tego.
Kiedy zbierałam materiały na tę notkę i opowiadałam jej o poczytności cyklu „Moja Siostra”, podsumowała to jednym zdaniem:

Ku*wa, no to Ci teraz pozazdroszczą siostry.

By nie było, że Moja Siostra potrafi jedynie nas tyranizować: przypomniała mi się ostatnio jedna sytuacja. Kiedy po raz pierwszy zakończyłam związek, Siostra (mimo, iż nie pochwalała mojej decyzji), na poprawę humoru kupiła mi pudełko lodów i kazała obejrzeć film. Jeśli nie kojarzycie, jest to sposób Magdy M. na poprawę nastroju. Z tym, że ona oglądała Casablankę; nie miałam tego filmu pod ręką, więc chyba obejrzałam Listę Schindlera, ale ręki sobie uciąć nie dam.
Wasza zarobiona
Cath
P.S. W ramach dodatku macie piosenkę, którą przy każdej okazji śpiewa mój Boski Szwagier. Oczywiście, śpiewa do Olki.

Reklamy

One thought on “Moja Siostra a reszta świata cz.1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s