Wołomińskie klimaty cz.3 – miejsca, których już nie ma.

Jeszcze trochę powspominamy, tym razem opowiem Wam o miejscach, których już nie ma, a które były bardzo bliskie mojemu sercu. To będzie takie rozwinięcie dwóch wątków z poprzedniej notki. 🙂 To jedziemy!
1. Szkoła podstawowa nr 1 przy ulicy Wileńskiej

Cztery lata życia. Dość ciężkie cztery lata – nieliczni pamiętają, jak wielką pierdołą byłam w czasach podstawówkowych i jak źle się czułam wśród rówieśników. Dlatego szukałam drogi ucieczki – padło na czytanie książek. Zepsułam sobie wzrok, ale byłam cholernie szczęśliwa, ponieważ w czwartej klasie pomagałam w szkolnej bibliotece i nigdy nie zapomnę tych cudownych chwil, kiedy nie musiałam oglądać twarzy ludzi z klasy. Nie, to ze mną było coś nie tak, nie z nimi. Co do samej szkoły: magiczne miejsce. Jeden z najstarszych budynków w Wołominie, w którym szkoła mieściła się ładnych kilkadziesiąt lat. Miejsce to miało kupę wad: nieszczelne okna, spadający tynk z sufitu (kiedyś musiałam posprzątać w bibliotece spory kawał), toalety w budynku sali gimnastycznej, gdzie było strasznie zimno… Ale ludzie, co to za młodość z samymi udogodnieniami? Mieszkałam w przedwojennym domu, gdzie było gorzej, więc nie narzekałam.
Szkołę przeniesiono do SP 4, gdzie chodziłam przez dwa lata po przeprowadzce. Budynek Jedynki nie nadawał się już do tego, by być wykorzystywany jako placówka dydaktyczna. Po przeprowadzce do Czwórki minęły chyba dwa lata, nim SP 1 przestała istnieć. Budynek cały czas stoi. Długo szpecił miasto, strasznie niszczejąc, aż w końcu znalazły się pieniądze na remont i obecnie mieści się tam siedziba miejskiej biblioteki, przychodnia i kilka sklepów.

2. Pływalnia przy ulicy Broniewskiego

Kiedy byłam w podstawówce, często chodziłam tam z tatą. Bilety wstępu były śmiesznie tanie i lubiłam tam chodzić (mimo, iż nabawiłam się kurzajek, których się pozbyłam dopiero po jakichś trzech latach). Baseny były dwa – normalny i brodzik, gdzie uczyłam się pływać. Jeszcze długo po przeprowadzce tam chodziłam.
Na rok przed otwarciem aquaparku przy OSiR „Huragan” zamknięto basen bez podania przyczyn – niektórzy mówią, że to przez złe warunki sanitarne, niektórzy, że to coś innego… Sama nie wiem, wiem za to jedno: kolejne miejsce z mojego dzieciństwa przestało istnieć. Teren wokół budynków jest coraz bardziej zarośnięty i nie zanosi się na jakąś poprawę.

3. Supermarket GLOBI (później Carrefour Express) przy ulicy Wileńskiej

Do dziś pamiętam, jak tata nosił mnie przy GLOBI na barana i mogłam chwytać gałązki wierzb, które rosły tuż obok marketu. Najstarszy wołomiński supermarket, znany jako Społem, MEGASAM, GLOBI, a potem Carrefour Express. Wszyscy jednak mówili na to GLOBI – na zdjęciu można zobaczyć charakterystyczny napis. Zakupy robiło tam pół Wołomina; co poniektórzy mówili, że GLOBI zostanie zamknięte, bo wygryzie to konkurencja pod postacią okolicznego API. Tak się nie stało – koniec spotkał supermarket w dniu moich siedemnastych urodzin, 30 stycznia 2008 roku, kiedy to w nocy GLOBI zostało podpalone. Z kim bym nie rozmawiała, wszyscy mówią, że to robota konkurencji. Mimo, iż w mieście supermarkety rosły jak grzyby po deszczu, GLOBI cały czas miało sporo klientów, zaliczałam się do nich.
Wiecie co, niby był to zwykły sklep, ale też punkt orientacyjny w mieście. Blisko stacji i szkoły, robiło się zakupy całą rodziną, można było wpaść do Telepizzy, która mieściła się tuż obok (w tym samym budynku), wypożyczyć film w wypożyczalni z boku…
Teren po GLOBI do tej pory nie został zagospodarowany, podobno są jakieś problemy z papierami. Kiedyś bardzo popularne miejsce, dzisiaj straszy metalowym ogrodzeniem i ogromnymi chwastami. Nie mogę się doczekać, aż coś tam się ruszy – kiedyś Jedynka szpeciła okolicę, teraz padło na pusty plac.

4. Grzyb przy ulicy Wileńskiej

Jeden z najbardziej znanych punktów orientacyjnych, który znajdował się przy równie słynnej hucie szkła. Powiem szczerze, nie wiem, jaką funkcję spełniał – na pewno dzięki niemu można było się nie zgubić. Kiedy byłam dzieckiem, ludzie się tam umawiali na spotkania 🙂
Z racji planów budowy ronda (dzisiejsze rondo Solidarności) i z powodu odpadania kawałków betonu, co mogło skończyć się tragicznie dla przechodniów, zdecydowano o usunięciu grzyba z krajobrazu miejskiego. Grzyb żegnało sporo wołominian, którzy przyszli specjalnie na wysadzenie go; słyszałam nawet o przypadkach brania fragmentów na pamiątkę.
Obecnie, jak już wspomniałam, jest tam rondo, a a środku ronda stoi pomnik Anioła Stróża Ziemi Wołomińskiej, o którym jeszcze przy okazji wspomnę.

5. Drewniana dzwonnica przy kościele Matki Boskiej Częstochowskiej (ulica Kościelna)

Budyneczek tak stary, jak sam kościół; groził zawaleniem, dlatego go rozebrano. Kiedy miałam komunię, często lubiłam zaglądać do środka przez okno. Zawsze marzyłam o wejściu do środka, niestety, nie było mi to dane. Obecnie stoi tam pomnik kardynała Wyszyńskiego.

Bonus: Kino Kultura (przy ulicy Mickiewicza)

Nawet nie wiecie, jak wielką radość sprawiła mi informacja, że kino będzie ponownie otwarte. Co prawda, niektórzy moi znajomi narzekają na twardość siedzeń, ale to kino ma swój urok i nie wyobrażam sobie miasta bez niego. Bilety są tańsze niż w stolicy, jest bliżej… Plus te swojskie klimaty i świadomość, że jest to jedyne kino w okolicy… ^^
Następna notka będzie za jakieś 1,5 tygodnia – muszę wrócić z Pragi i zebrać materiał. Mam nadzieję, że nie będziecie się nudzić w tym czasie 🙂
Wasza tuż przed wyjazdem
Cath

Większość zdjęć pożyczyłam ze strony My Wołomin

Reklamy

One thought on “Wołomińskie klimaty cz.3 – miejsca, których już nie ma.

  1. wydaje mi się, że grzyb to była wieża ciśnień, pierwsze słyszę, żeby API było konkurencją dla Globi, przecież tam zawsze były wysokie ceny i niemiła obsługa xD szkoda, że nie napisałaś o starym budynku biblioteki. a na basenie były naprawdę złe warunki sanitarne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s