Dwie studentki UW na Juwenaliach UKSW, czyli złe buty do skakania i śmieszne akcje.

W tym miejscu (tytułem wstępu) chciałabym podziękować mojemu koledze Igorowi za to, że mnie nakierował na Agrykolę – Igore, díky! Gdyby nie Ty, zapierniczałabym na Topiel i złościła się na to, że mi autobus nie przyjeżdża. 🙂
Proszę ja Was, wczoraj miałam okazję być po raz pierwszy w życiu na Juwenaliach (nigdy mi się nie chciało jechać, wolałam zostać w domu i nad czymś popracować), ale wczoraj grzechem było nie skorzystać – tuż po zajęciach pojechałam na Agrykolę, by posłuchać na żywo Elektrycznych Gitar oraz Happysad. Za darmo *Żyd zaciera ręce, kolejna impreza za friko* xD
Coś Wam powiem – Agrykola to naprawdę fajne miejsce na koncerty, ale za Chiny nie można tam trafić, jak się idzie samemu. Zostałam źle nakierowana z przystanku (nie ja jedna zresztą), a muzykę było kiepsko słychać, także nie mogłam polegać na słuchu. Koniec końców trafiłam, znalazłam D~Bognę, z którą się umówiłam na wspólne skakanie i można było zacząć się bawić.
Sto lat nie byłam na takim koncercie i zapomniałam, że trzeba mieć odpowiedni strój – kryte buty, spodnie, koszulkę, a nie sukienkę i czeszki. xD Kurde, raz w życiu chciałam ładnie wyglądać i guzik. Zostałam solidnie zdeptana już na Elektrycznych Gitarach, na Happysad działo się wszystko, w związku z czym (by ratować nogi, okulary i inne przydatne rzeczy) musiałam się ewakuować do barierek z boku, przy okazji gubiąc Dorotę gdzieś w tłumie. Znalazłyśmy się dopiero po koncercie. xD
Wrażenia? Elektryczne Gitary potrafią rozruszać publiczność. Nie było dzikich tłumów, ale dzięki temu wszyscy się lepiej bawili – mieli więcej miejsca i więcej tlenu. Na Happysad był już problem. xD Ale chłopaki fajnie zagrali – przypomniał mi się ich koncert w ramach Rock Piątku _^_ Miało się te kilkanaście lat… Ludzie mnie nosili na rękach… Coś pięknego.
***
Nie mogło zabraknąć śmiesznych akcji: stałyśmy w kolejce do Toi Toi’a. W ogonku obok stała grupka jakichś znajomych – weszła do budki dziewczyna, zamknęła się i po chwili pewnie się mocno zdziwiła, jak jej kolega zaczął walić pięścią w drzwi z następującymi tekstami:
„Policja! Dowód osobisty proszę! Proszę otworzyć drzwi i podać dowód!”
„Halo, policja! Pani czas się skończył! Proszę wyjść albo pojedzie Pani z Toi Toi’em na policję!”
„Halo, Pani czas się skończył, za chwilę Toi Toi się przewróci do tyłu!” xD
***
Bardzo fajnie było, świetnie się bawiłyśmy – i zdążyłyśmy na pociąg xD To najważniejsze, nie wracałyśmy po drugiej w nocy. Uff.
A teraz biorę się za sprzątanie, wpierw jednak kilka zdjęć:
Elektryczne Gitary raz

Elektryczne Gitary dwa

Dwie sprytne i wybitne studentki UW ^^

To na tyle, uciekam sprzątać (trzeba się też uczyć, ja nie chcęęęęęę)
Wasza
Cathryn
P.S. Wprowadziłam zmianę na blogu – dodałam trzy nowe nagłówki! ^^ Po odświeżeniu strony może się Wam pokazać nagłówek polski, żydowski bądź japoński (wiadomo, chodzi o moje zainteresowania). Czeski w przygotowaniu. ^^
C.R.

Reklamy

One thought on “Dwie studentki UW na Juwenaliach UKSW, czyli złe buty do skakania i śmieszne akcje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s