„Tak, jak malował pan Chagall…”, czyli sztuka wysoka w jidysz.

Wiecie co, to trzeba być mną, by nie doczytać, że sztuka, na którą zabieram siebie i D~Bognę, jest wystawiana w jidysz.
Wbrew pozorom nie był to problem, ponieważ każdy z widzów dostał Przedpotopowe Słuchawki© (z czego jedna działała w porywach) i dzięki temu mógł zapoznać się z tłumaczeniem na język rodzimy. Było to ciekawe doświadczenie, dlatego Wam je teraz opiszę (jakby nie byłociekawe, to mielibyście kolejną „Chałę tygodnia”).

Sztuka jest to kolaż piosenki, malarstwa i klimatu dawnych, minionych lat, kiedy istniały sztetle – miasteczka żydowskie. Z takiego sztetla wywodził się Marc Chagall, wybitny malarz i (o dziwo) poeta. Spektakl „Bonjour Monsieur Chagall” powstał dzięki dwóm spotkaniom Chagalla z Szymonem Szurmiejem, dyrektorem Teatru Żydowskiego, którego tak zainspirowały te rozmowy z artystą, że aż postanowił „wystawić inscenizacyjkę”, jak sam nam zresztą opowiedział.
Czemu opowiedział? Wyszedł przed kurtynę i oznajmił zebranym, że spektakl się zaraz zacznie, mimo, iż nadciągały autokary z wycieczkami, które miały jakiś kłopot na drodze (i w końcu nie dotarły). Przy okazji – by zyskać na czasie – opowiadał nam genezę powstania przedstawienia i pozwolił zebranym kontemplować jego jakże ciekawy strój, mianowicie na garnitur miał narzuconą kamizelkę i płaszcz w kolorowe łaty, co dodawało mu wielkiego uroku. Pomijając, że pan Szurmiej trochę lat już ma i dzięki temu jest uroczy*.
Wspomniałam już, że wielce zaskoczył mnie fakt, iż sztuka będzie w jidysz. Do tej pory moje kontakty z tym językiem były na zasadzie słuchania piosenek i stykania się z pojedynczymi słowami. Teraz to był full wypas – zdejmowałam raz na jakiś czas słuchawki i było mi fantastycznie. Polecam, naprawdę polecam – język jidysz jest niezwykle śpiewny i ma bardzo ładną melodię. Taki niemiecki w lepszym, ugładzonym wydaniu (nie grzmieć, że bluźnię – jidysz jest to średniowieczna niemiecka gwara, która potem wyewoluowała w oddzielny język, tj. żydowski). Warto pójść na taki spektakl, zwłaszcza, że na co dzień raczej nie mamy okazji posłuchać, jak ktoś mówi/śpiewa w jidysz.
Fabularnie – zbiór piosenek, z czego każda opowiada o czymś zupełnie innym. Dobrze zrobione widowisko muzyczne z jedną tylko wadą. Pierwsza część bowiem jest za spokojna i można przy tym lekko przysnąć, jeśli jest się zmęczonym. Konsultowałam się z D~Bogną, która liczyła na więcej dynamizmu (dostała go w drugiej części i była zadowolona), sama też stwierdzam, że początek zbyt powalający nie był. Tańce, muzyka, słowa – wszystko do siebie pasowało. Scenografia i kolorystyka były fantastyczne: kolorowo, w łaty, biednie, ale wesoło i szczęśliwie. Tak, jak malował Chagall. Człowiekowi robi się lepiej na duszy od takiej porcji kolorów.
Moją faworytką była młodziutka aktoreczka, która raz w chłopięcym wdzianku śpiewała piosenkę o życiu i o ptaszku. Oczu nie mogłam od niej oderwać, jeszcze tak ślicznie nadawała w jidysz. _^_ Droga pani, jeśli pani to czyta, to ja nazywam się Cathryn R. i oto mój numer telefonu… xD
Ogólnie brawa dla całej ekipy z Teatru Żydowskiego za tak sympatyczne wydarzenie, naprawdę się cieszę, że mogłam tam być (dzięki temu, że wygrałam bilety xD), a Wam, moi drodzy, mogę rzec, że warto się na to wybrać (mimo drobnych niedociągnięć typu problematyczne słuchawki).
Było kulturnie, dwa razy się odwiedziło teatr, a teraz trzeba się wziąć w garść i zapierniczać na uczelni. Oczywiście, chęci mam tyle, co zawsze w takich sytuacjach, trzymajcie kciuki. 😉
Wasza zadowolona, zmęczona i czująca, że musi zmyć makijaż
Cathryn
P.S. Dzięki niesamowitej Poczcie Polskiej mam do napisania dwa listy, co się prędko, niestety, nie stanie – Mizu, Gatitku, poczekajcie, do lipca się wyrobię. Na pewno!
Wasza
C.R.

*powiedziała Cath, która ma kompleks nieposiadania dziadków.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s