Rusałkowanie, czyli aktywna majówka. :)

Co się wczoraj działo…
Pojechałyśmy do Warszawy spotkać się z Ino, którą tu serdecznie pozdrawiam 😉 Nikt nie przypuszczał, że będziemy robić tyle durnych rzeczy. Ale po kolei:
Po zebraniu się naszej grupki, czyli mnie, Doroty, Asi, Ino oraz M&M’sów, udałyśmy się w kierunku Ogrodu Saskiego, by tam posiedzieć w cieniu, powygłupiać się i spokojnie pogadać, a przy okazji rozkoszować się zielenią i kwitnącymi drzewami. Jakoś się doczłapałyśmy, chociaż upał już dawał się we znaki. Nagle oczom moim ukazała się fontanna (znajdująca się za Grobem Nieznanego Żołnierza), a w tej fontannie ludzie spokojnie moczyli sobie stopy. Ja, stworzenie na ogół wodne, ale zbyt leniwe, by pójść na basen, zaczęłam piszczeć i oznajmiać dziewczynom, że też tak zrobię. Patrzyły na mnie jak na wariatkę, ale jednocześnie się śmiały, więc wpierw zamoczyłam stopy, a potem zaczęłam już normalnie brodzić w zbiorniku. I tak zaczęło się wczorajsze rusałkowanie…
Naczelną rusałką (najbardziej aktywną) zostałam ja i mam na to masę dowodów (zdjęć), w tym to poniżej:

Właśnie Ogród Saski. Woda była zimna, wspaniała, genialnie chłodziła zmęczone przedwczorajszym łażeniem po Marywilskiej stopy. Przeszkadzały mi jednak drobne kamyki, leżące na dnie: można było na nie nadepnąć i to nie było zbyt miłe. ^^’ Czystość? Nie było tragicznie, lekki osad na dnie, ale można to zrozumieć. Zresztą, ludzie łazili tam i nie narzekali.
Potem przeniosłyśmy się na skarpę, gdzie minęłyśmy kolejny zbiornik wodny, po którym pływały kaczki, ale po krótkim namyśle stwierdziła, że syf jest straszny i nie ma co tam włazić. Także posiedziałyśmy na skarpie, zrobiłyśmy miliard kompromitujących fotek i poszłyśmy dalej, zobaczyć, jak z fontanną przy pomniku Korczaka. xD
Tutaj dziewczyny w drodze na skarpę:

Dotarłyśmy z trudem do pomnika Korczaka, gdzie było sporo cienia, ale fontanna przedstawiała sobą straszny widok, poza tym zbiornik był na tyle głęboki, że na upartego można było w nim pływać, tak więc ograniczyłyśmy się (tak, liczba mnoga! Ponieważ kolejnymi rusałkami zostały Aga i Asia) do zamoczenia stóp. Siedziałyśmy tam długo, wzdychałam z tęsknoty za fontanną w Ogrodzie Saskim, ale dziewczynom nie chciało się wracać.
Tutaj dziewczyny odpoczywające na murku fontanny:

Potem niektórym zachciało się jeść, więc wpadłam na genialny pomysł, by zobaczyć, czy sklepiki na Dworcu Śródmieście są otwarte (jeden był). Po drodze znalazłyśmy pod samym Pałacem Kultury małą fontannę (wypatrzyłam wokół PKiNu trzy takie same, na rogach), która była czyściutka, wyszorowana wręcz, z czystą wodą… I jeden pan moczył w niej stopy. Poleciałyśmy jak durne i wtedy zaczęło się prawdziwe rusałkowanie, ponieważ wszystkie (nawet te, które były niechętne na początku) jak jeden mąż wlazłyśmy albo chociaż zamoczyłyśmy nogi. W moim przypadku, oczywiście, doszło do ekstremalnych ekscesów, ponieważ wpierw Aga mnie ochlapała, a potem wlazłam pod spadającą wodę i byłam prawie cała mokra xD Tak to jest, jak się człowiek dorwie do wody.
Tutaj zdjęcie z M&M’sami, co kąpieli się nie bały xD

Bałyśmy się ewentualnych mandatów, ale potem doszłyśmy do wniosku, że chyba ponad dziesięciu osobom (bo paru ludzi poszło za naszym przykładem) niczego nie wlepią. Zresztą, nikt nie łaził.
Woda była wspaniała. Podwinęłam spódnicę, zamotałam jakoś i mogłam sobie brodzić. Nie chciałam wyjść xD Było fantastycznie.
Potem łaziłyśmy już po Centrum i skończyło się rusałkowanie. _^_

Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba część majówki poświęcić na naukę, bo potem będzie przysłowiowe urwanie pewnej części ciała, ale jeszcze dzisiaj chcę odpocząć. Od jutra – czeski i współczesny czeski. Będzie się działo.
A na razie idę dokańczać drugi sezon Black Lagoon.

Wasza chcąca porusałkować, ale nie ma gdzie
Cath
P.S. Niedługo (jak dostanę zdjęcia od Mizu i Asi) zrobię fotostory na Facebooku.
P.S.2 Ostatnie zdjęcie nosi tytuł „Jestem artystką, bo jestem zdolna do wszystkiego” xD
C.R.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s