Uroczystości pogrzebowe oczyma osoby, która nie widziała tego na żywo.


Chyba nie muszę wyjaśniać, czemu nie widziałam tego na żywo 😛 Na swoje usprawiedliwienie mam to, że widziałam fragmenty (i to takie konkretne!) transmisji z mszy w katedrze św. Wita w Pradze i dzięki temu notka będzie solidniejsza.
Powiem krótko – z tego, co dane mi było ujrzeć, było ładnie. Tłumy ludzi, przemowy, wszechobecny smutek. Tak, jak pożegnanie powinno wyglądać. Co prawda, nie jestem w stanie powiedzieć, czy jacyś przeciwnicy Havla psioczyli (ludzie, nawet, jak był pogrzeb Kaczyńskiego, nie psioczyłam na niego, a nie przepadałam za nim. Trzeba się czasem pohamować, więc mam nadzieję, że i w Czechach była jakaś kultura i nikt nie psioczył). Jeśli chodzi o sprawy czysto organizacyjne, to jestem i pod wrażeniem, i szczerze zdziwiona – po pierwsze, zorganizowano koncert, po drugie, Havel będzie pochowany po świętach. o.O Co by na coś takiego powiedziano w Polsce? Nie wiem, ale mnie to zaskoczyło. Nad trumną Václav Klaus, obecny prezydent Republiki Czeskiej i przeciwnik polityczny Havla – przejrzałam mowę pobieżnie i dochodzę do wniosku, że zgrabnie wyszła. Nie ma sensu nikogo potępiać nad trumną, zwłaszcza, jak się potępia zmarłego – Klaus docenił Havla i powiedział, że żegnamy człowieka, któremu dane było zrobić coś wielkiego (w telegraficznym skrócie!). Innymi słowy – wiochy nie było (albo za bardzo patrzę przez pryzmat polskiej polityki i polskiego myślenia).
O gościach teraz – pojawiło się kilka polskich nazwisk, jednak najważniejsze (i najjaśniej się błyszczące) jest nazwisko Lecha Wałęsy, który (jak zresztą wiecie, mam taką nadzieję) nie pojechał jako on sam, ale jako reprezentant miłościwie nam panującego prezydenta Komorowskiego. Wszyscy wymyślają pod adresem Bronka, że się wykręca, że byle ból gardła sprawił, że z Chin wrócił od razu do domu, a nie pojechał na pogrzeb jednego z ważniejszych ludzi, których wydała na świat Czeska Republika. A ja powiem tak: Wałęsa był świetną reprezentacją (jego obecność tam miała charakter wręcz symboliczny), a panu prezydentowi możemy życzyć (z okazji zbliżających się świąt) zdrowia i by go sumienie nie gryzło.
Na koniec (co byście nie posnęli z nudów) dodam, że w Gdańsku prawdopodobnie jedna z ulic zostanie nazwana imieniem Václava Havla, co jest wg mnie pięknym gestem. 🙂 (raduje się dusza bohemisty)
Jeszcze raz – cześć pamięci wybitnego człowieka! Pożegnaliśmy dzisiaj „swojego chłopa”, jak to ładnie i po swojemu ujął Wałęsa. Miejmy nadzieję, że jeszcze kiedyś ktoś podobny do Havla się narodzi we właściwym miejscu i właściwym czasie.
Dĕkujeme, pane prezidente!
Wasza przedświąteczna
Cath
P.S. Notka o kolejnych odkryciach roku pojawi się w pierwszy dzień świąt, co byście mogli odpocząć. Zdrowych i wesołych! 🙂
C.R.
Informacje zaczerpnięte ze stron zpravy.idnes.cz, gazeta.pl i tvn24.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s