Odszedł Václav Havel (1936-2011)


Wspominałam już na Facebooku, że ostatnio ludzie odchodzą wręcz stadami. Szeregi odchodzących zasilił dzisiaj Václav Havel – wybitny człowiek, polityk, dramaturg, poeta, ktoś, kto zrobił dla Czechów i Słowaków tyle, że nie da się tego opisać słowami. Ostatni prezydent Czechosłowacji i pierwszy Republiki Czeskiej.
Niby człowiek tyle razy już się stykał ze śmiercią, ale zawsze znajdzie się taka, która poruszy do żywego – w moim przypadku jest to właśnie Havel. Mnie, bohemistkę z przypadku, śmierć Havla zaskoczyła i naprawdę poruszyła – nie spodziewałam się, że się tak kiedykolwiek stanie.
Dla mnie postać Havla jest takiego formatu, jak Wałęsa – wiem, że nie można ich porównywać, ale z perspektywy zwykłego Polaka można coś podobnego wywnioskować. Ikona, coś, z czym kojarzony jest dany kraj (znacie na pewno tę parę skojarzeń, po czym dawniej była rozpoznawana Polska – Wałęsa i papież), personifikacja narodu, sympatyczny akcent, wywołujący uśmiech na twarzy.
Nim poszłam na studia, kojarzyłam Havla bardziej jako poetę, niż polityka – przerabialiśmy jeden jego wiersz kiedyś na lekcjach polskiego, nie pamiętam dokładnie, kiedy. Na wieść o tym, że był pierwszym prezydentem Czech, pomyślałam: „To da się to połączyć?!” – wiadomo, jak u nas z politykami bywa. A Havel był człowiekiem niezwykłym, który nie dość, że połączył obie te funkcje, to pozostał im wierny do końca życia. I to czuć, jak się czyta jego utwory. Na studiach zaś poznałam tę postać bliżej – historia Aksamitnej Rewolucji i fragmenty filmu o nim na dziejach regionu, rozmowy na innych zajęciach, jeszcze nieomówiony dramat na analizie tekstu (przesunął się termin, ale już przeczytałam)… Czym właściwie byłyby Czechy bez Havla? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie – na pewno byłyby inne i mniej ciekawe.
Do końca życia zapamiętam go jako człowieka, który nigdy nie stał się nadętym bufonem wskutek prezydentury i który przez zaprzysiężeniem cytował z pamięci wiersze swoim przyjaciołom.
Cześć jego pamięci!
Wasza
Cath

Reklamy

2 thoughts on “Odszedł Václav Havel (1936-2011)

  1. Porównanie Havla do Wałęsy wydaje mi się poniżające dla tego pierwszego… Nie wiem dlaczego Cie zaskoczyło, że pisarz może być prezydentem. Właśnie politycy powinni być wykształceni i inteligentni, a nie to co u nas. Chociaż może to nie przypadek, że w Polsce inteligentni ludzie nie chcą być politykami… I co do końcówki: po zaprzysiężeniu już nie cytował? :p

  2. Melanku, nie chodziło mi o kompletne porównanie dwóch osobowości – spełnili podobną rolę dla swoich narodów, z tym, że Wałęsa dostał Nobla, a Havlovi się nie udało (mimo, iż był nominowany kilka razy. Ech, ta konkurencja). Byli zupełnie różnymi ludźmi, ale ta rola się liczy.
    Zaskoczyło mnie, ponieważ byłam w gimnazjum (bądź liceum, nie pamiętam dokładnie), dzieckiem byłam, znałam jedynie polskie realia i do głowy by mi nie przyszło, że pisarz może być jednocześnie prezydentem. Miej to na uwadze. Teraz już wiem, że tak się da.
    W filmie „Obywatel Havel” jest pokazane (sam Havel to powiedział!), że przed wynikami wyborów (teraz sobie przypomniałam, co to była za okazja xD) Havel od lat niczego nie recytował. Czy robił to po zaprzysiężeniu, nie wiem, nie pokazali w filmie, dr Pająk na wykładzie nie mówił. 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s