„Never say that you have reached the very end…”

To początek „Pieśni z warszawskiego getta”, macie, posłuchajcie:

Ten utwór ratuje moją psychikę w pracy – co słyszę drące się w kąciku przedszkolaka dzieci, to to sobie nucę i od razu mi lepiej. A najlepiej mi wtedy, kiedy foliuję nowości i trafi się coś o Holocauście. Pełnia szczęścia xD Chyba powinnam się leczyć.

Z rzeczy nowszych:

1. Pomnika Lecha K. chwilowo u nas nie będzie. Uspokajam przy okazji ludzi, ponieważ okazało się, że te prace, które trwają na rondzie Solidarności, tj. przy Rybie, to nie przygotowywanie terenu pod z/w pomnik, ale pod pomnik Anioła Stróża Ziemi Wołomińskiej. Przy okazji wysunięto propozycję postawienia popiersia Romana Dmowskiego. A ja się pytam – po co? Kuba stwierdził, że zamiast wydawać kasę na pomniki, gmina mogłaby wesprzeć Jego, biednego studenta. Mnie natomiast nie musi wspierać, już to robi, przecież moim szefem tak naprawdę jest miłościwie nam panujący burmistrz. _^_

2. Wczoraj, jak grzeczne dziecko, pojechałam na zajęcia do ISZIPu, z żalem opuszczając cieplarniane warunki biblioteki… I co? I pocałowałam klamkę. xD Instytut zamknięty, światła pogaszone, przed budynkiem stoją ludzie zdziwieni. Dopiero wieczorem dowiedziałam się, że coś się porobiło z kanalizacją. W sumie trudno się dziwić, w końcu cały ten bajzel to jeden wielki zabytek, ale któś mógłby chociaż kartkę na drzwiach wywiesić. ^^’ Zła byłam, ale przynajmniej załatwiłam kilka spraw, tj. pojechałam na Zamenhofa wymienić kolczyk na krótszy i zrobiłam zakupy.

3. Robię sobie tydzień nadrabiania czytelnictwa; średnio mi idzie. Mogę się pochwalić, że skończyłam „Prawdę” Pratchetta, prawie skończyłam „Dlaczego mężczyźni kochają zołzy”, wczoraj zaczęłam „Rzeźnię numer pięć” Vonneguta i obecnie maltretuję „Wariacje na najniższej strunie” Fuksa. Jeszcze tylko Żydów brakuje do szczęścia… Ale w kolejce jest „Stacja Treblinka”, także jakiś akcent zawsze się znajdzie.

4. Ludzie już się przyzwyczajają do budowy drugiej linii metra: osobiście ogarnęłam, co, jak i gdzie jeździ, zobaczyłam, jak rozbierają pomnik Czterech Śpiących na placu Wileńskim… Nie jest źle.

5. Mam dwa listy do napisania, a chęci nie widać. Dziewczyny, do końca roku na pewno odpiszę. _^_

6. Siostry mojej nie ma w domu od dłuższego czasu, wpada tylko średnio raz na tydzień. Nie mam co pisaaaaaać _^_

I to na tyle na razie.

Wasza

Cath

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s