Dzisiaj weźmiemy na warsztat najgorszą sztukę teatralną, jaką widziałam od czasu “Antygony w Nowym Jorku”, na której usnęłam. Dosłownie. Pół godziny spałam, a po wyjściu z teatru żałowałam wydanych trzydziestu złotych. Nie o to dzisiaj chodzi jedna, bo na tę sztukę wydałam dwie dychy (za dwa bilety!). Tych pieniędzy też żałuję. Słówko wprowadzenia: czytałam książkę. [...]
Filed under: Czeskie różności, Teatr - wrażenia i recenzje | Otagowane: chała tygodnia, czeski, książki | Zostaw Komentarz »